-
Uwikłana
Data: 21.12.2022, Autor: Ozyrys
... uroczystej kolacji poznała trzeciego brata Dawida. On również był podobny do rodzeństwa, także w tym, że przywiózł ze sobą piękną dziewczynę. Melisa była brunetką z prawdziwą burzą gęstych, falujących włosów, ciemną karnacją i fantastycznymi piersiami. Nosiła też okulary w grubych oprawkach co w połączeniu z wydatnymi wargami wyglądało bardzo seksownie i kusząco. Sam patrząc na pozostałe dziewczyny poważnie zastanawiała się czy między braćmi nie ma pod tym względem konkurencji i czy ona nie jest tu tylko by zapewnić mu lepsze punkty. Pokręciła głową odrzucając pomysł w który nie chciała wierzyć. Al był pierwszym facetem, z którym czuła się naprawdę dobrze. Po co podejrzewać go o jakieś głupoty. Miła atmosfera przy stole, ciągłe dowcipy i przytyki braci sprawiały, że ze śmiechu łzy same płynęły jej z oczu. Zdecydowanie poczuła się tu akceptowana. Sen w obcym łóżku, nawet poprzedzony kilkom lampkami wina nie należał do spokojnych. Znów wrócił koszmar, który dręczył ją kilka lat temu. Ostatnimi czasy, gdy czuła się bezpiecznie nie nawiedził jej ani razu. Tym dziwniejsze było, że wrócił właśnie teraz. Co spowodowało ten niepokój. - Nikt nie wie – szeptała do siebie jak zwykle w takich chwilach po przebudzeniu. Potrzebowała tej mantry by się uspokoić – nikt się nie dowie. Nie został żaden ślad, żadne podejrzenie. Szeptała tak ledwie dosłyszalnie przez długi czas aż zimny pot na skórze wysechł i uspokoiła się na tyle by przestać drżeć. Niestety wiedziała, że teraz prędko nie ...
... zaśnie, a wypite wino dawało o sobie znać. Wstała usiłując przypomnieć sobie położenie łazienki. Aleks spał pochrapując cicho. Wypił odrobinę więcej do kolacji i potem przez godzinę brał ją ostro jak nigdy wcześniej. Przeleciał ją nawet w tyłeczek nie przejmując się nią i jej odczuciami. Podniecało ją to, bo rzadko taki był. Musiała mocno wtulić usta w pościel łóżka by jej jęki i okrzyki nie były zbyt głośne. Tym razem dzięki bogu pozwolił jej na to. Uśmiechnęła się do siebie wspominając gorące chwile, zmierzwiła jego jasne włosy i na palcach wyszła na korytarz. Będąc już w łazience postanowiła wziąć szybki prysznic. Choć wiedziała, że rozbudzi ją to całkowicie to zmycie z siebie zimnego, kleistego potu koszmaru warte było nieprzespania reszty nocy. Odkręciła wodę i ustawiła ją na ukrop, tak jak lubiła i weszła do kabiny. Długo stała pod mocnym strumieniem dopóki jej skóra nie nagrzała się tak, że ciepło zaczęło przenikać do jej wnętrza i topić bryłę niepokoju. Wycierając się olbrzymim, białym ręcznikiem zerknęła w bok. W progu łazienki, oparty o futrynę stał Edward. Na chwilę po prostu zamarła, przez pustkę w głowie nie mogąc podjąć żadnej decyzji i pozwalając mu patrzeć na swoje nagie ciało. Po dłuższej chwili zadziałał wreszcie instynkt i owinęła się ręcznikiem, choć domyśliła się, że stoi tu już od jakiegoś czasu. Serce waliło jej jak szalone, na policzki wypłynęły rumieńce i była zła, właściwie wściekła. Na siebie, bo przyzwyczajona do własnego mieszkania nie zamknęła ...