-
Uwikłana
Data: 21.12.2022, Autor: Ozyrys
... drzwi. Na niego, bo bezczelnie gapił się na nią, gdy się myła, a teraz stał tu ze tym swoim cwaniackim uśmiechem na twarzy. - Rzeczywiście jesteś ruda. No, no braciszku, nieźle punkt dla ciebie – dodał ciszej. - Nie wiesz, że to bardzo niegrzeczne tak gapić. - Tak, ale ty chyba lubisz niegrzecznych mężczyzn. Mylę się? - Podszedł do niej, zaczepił palcem o brzeg ręcznika, tuż nad jej piersią i lekko pociągnął. Przytrzymała materiał nie pozwalając mu się zsunąć. - I piersi też super. Może przejdziemy do mnie. Jasmina nie ma nic przeciwko kobietom. Zabawimy się. - Jego ręce nie poradziwszy sobie ze ściągnięciem ręcznika zsunęły się po jej boku i próbowały wsunąć pod niego od dołu. Odsunęła się o krok. - Jestem dziewczyną twojego brata jak możesz w ogóle coś takiego proponować. - Bracia powinni dzielić się swoimi zabawkami, nie wiedziałaś? - Nie mam braci, ani siostry, więc nie wiem i nie jestem zabawką! - Oczywiście, że nie masz – stwierdził i odwrócił się by wyjść – do zobaczenia jutro. Będę miał na co czekać. Samanta stała ...
... jeszcze jakiś czas w pustej łazience cichego domu wpatrując się w niedomknięte drzwi i myślała o ostatnich słowach Edwarda. „Oczywiście, że nie masz” i „Będę miał na co czekać”. Przechodząc obok pokoju Eda usłyszała jęki. Drzwi były niedomknięte jakby specjalnie po to by wiedziała co robią. Nie mogła się oprzeć i zajrzała przelotnie do wnętrza. Jasmina klęczała na łóżku całkowicie naga z głową opartą o materac. Jej czarne włosy rozsypały się po pościeli tworząc aureolę, a ciężkie piersi kołysały się w hipnotyzującym rytmie. Szczupła dłoń znikała między szeroko rozwartymi udami i Samanta poczuła przelotną chęć by popatrzeć jak jej paluszki pieszczą różowe płatki. Zawsze uwielbiała ten widok. Edward stał na podłodze z jedną nogą opartą na materacu, w pozycji wyraźnie ukazującej, że jest panem sytuacji i mocno wbijał swojego kutasa w ciało jęczącej kobiety. Wyczuwając, że jest obserwowany odwrócił się i wyszczerzył w uśmiechu. Ten łobuzerski uśmiech bardzo przypominał jej Ala, jednak u Edwarda był jakiś straszny. Szybko odwróciła głowę i umknęła do Aleksa.