-
Wakacje (III)
Data: 23.12.2022, Kategorie: małżeństwo, żona, voyeurism, enf, Autor: Frogg
... zaczął kręcić wokół aureoli śliskimi palcami jakby stroił stare, analogowe radio. To było już zbyt wiele, bodźce były tak silne, że chłopak doszedł. Jego ciało ogarnęły drobne spazmy. Mimo wszystko do końca nie wypuścił z dłoni biustu kobiety. Szarpał nim delikatnie przy każdym strzale. Reszta widowni zafascynowana wpatrywała się w spektakl rozegrany przed nimi. Chłopcy chyba osiągnęli orgazm równo ze swym bratem. Toma członek prężył się w spodenkach gotowy do akcji. Po wystrzeleniu ostatniego ładunku, Dannego jakby ktoś obudził z zaczarowanego snu. Czerwień rozlała się po jego twarzy. Cofnął szybko ręce i powiedział. – Ja, ja... muszę iść do hotelu – jąkał się – moja mama, i tata i mam film i... To już będę leciał. Porwał z koca swoje ubrania przyciskając je do podbrzusza, maskując ciągle trwającą erekcję i zaczął biec w kierunku hotelu. – My także musimy – krzyknęli unisono pozostali bracia i ruszyli za nim w te pędy. – A my chyba tu jeszcze spędzimy trochę czasu, co? – Zapytał Tom dusząc w sobie śmiech i chwytając ręką łydkę żony. 9. Następnego dnia pożegnali Adel i Iana, którzy wracali już do domu. Bracia tak manewrowali, aby jak najmniej czasu spędzić z Jenny i Tomem razem. Do wyjazdu pozostało kilka dni, które spędzili bez większych szaleństw. Opalając się, czytając i przede wszystkim długo rozmawiając. Po powrocie do domu wpadli jak to zwykle bywa w kierat praca – dom. Powoli Jenny zaczęła uważać, że pobyt w hotelu nad morzem to było coś ...
... jak sekretny sen. Coś, do czego nie ma powrotu. Jedyne, co się zmieniło to fakt, że uprawiali teraz regularny i znacznie bardziej urozmaicony seks. Któregoś dnia, gdy wybrali się na zakupy do centrum miasta, Tom stwierdziła nagle. – Chodź, wejdziemy do kina. Dzieckiem opiekowała się wynajęta dziewczyna. W zasadzie mogli wrócić później, więc odpowiedziała. – Czemu nie. Mężczyzna wziął ją pod rękę i skręcił w stronę najbliższej bramy. Pomysł ten krążył mu po głowie już od jakiegoś czasu i specjalnie tak prowadził Jenny, by znaleźć się blisko tego miejsca. Kupili bilety, aby zaraz przemknąć przez drzwi, uchylone przez głupio uśmiechniętego biletera. Znaleźli się w krótkim korytarzyku prowadzącym do sali kinowej. Dopiero, gdy weszli do środka zorientowała się, jakiego typu jest to kino. Jenny ujrzała plakaty przedstawiające pary kopulujące w różnych konfiguracjach. Już chciała się odwrócić na pięcie i wyjść, gdy przypomniała sobie tego obleśnego kolesia, który stał tam za nimi. Raz kozie śmierć – pomyślała – nic mi się nie stanie. To mój pierwszy pobyt w kinie porno i jednocześnie pierwszy film porno, jaki zobaczę. Jak w erze Internetu takie coś jak porno kino jeszcze funkcjonuje? – Zastanawiała się. Na małej salce panował duży półmrok. Jedyne światło padało z ekranu i projektora wyświetlającego na nim film. W sali siedziały trzy osoby. Raczej nieciekawie indywidua. Od razu zrozumiała, że jest tu jedyna kobietą. Poza tymi z celuloidu. Mąż pociągnął ją na ...