1. Wakacje (III)


    Data: 23.12.2022, Kategorie: małżeństwo, żona, voyeurism, enf, Autor: Frogg

    ... siedzenie pośrodku drugiego rzędu od końca. Za nimi nikt nie siedział. Mężczyźni siedzący w kinie po pierwszym kontakcie wzrokowym jakby przestali na nich zważać. Jenny powoli zaczęła się odprężać. Spojrzała na ekran, na którym olbrzymi członek znikał w równie monstrualnej waginie jakiejś kobiety. Poczuła mrowienie tam na dole i oddała się seansowi. Nawet nie wiedziała, kiedy minęło kilka minut. Wreszcie zauważyła, że mąż gładzi ją od jakiegoś czasu po odchylonym udzie. Było błogo. Wtedy spostrzegła, że nikt już nie siedzi przed nimi. Jeden z kolesi usiadł koło niej i badawczo wpatrywał się w ruchy męża, zamiast patrzeć na ekran. A dwu starszych mężczyzn, uprzednio siedzących obok siebie, teraz siedziało tuż za nimi.
    
    Zaczęła odpływać pod delikatnym dotykiem Toma. Wsparła się mocno łokciami w twarde oparcia krzesła. Nagle poczuła, że ktoś musnął bok jej piersi. Jeden z mężczyzn siedzących z tyłu musiał wsadzić rękę między oparcie fotela i tą ręką muskał jej biust. Nie minęła chwila, a muśnięcia zamieniły się w wyraźny dotyk. Nie wiedziała, co zrobić. Trzasnąć faceta w twarz i wyjść? Zrobi się zamieszanie... Tymczasem ręka zaczynała poczynać sobie coraz śmielej. Mocno ugniatała pierś Jenny.
    
    Od czasu ostatnich wakacji ubierała się znacznie odważniej. Tym razem miała na sobie obcisłego T-shirta z dość sporym dekoltem. Nic nie założyła pod spód. Zwykle na bluzkę miała narzucony żakiet, który skutecznie zakrywał brodawki. Niestety przed chwilą żakiet zostawiła w aucie, bo ...
    ... na dworze było upalnie. Nogi okrywało biurowe mini – czyli spódniczkę kończącą się odrobinę powyżej kolan. Pod nią ubrała pończochy samonośne. Spódniczka nie była zbyt obcisła.
    
    Tom głaskający jej udo oraz obraz wyświetlany na ekranie rozpalił Jenny do czerwoności. Przestała już zważać na błądzące ręce czując, że oddala się do miejsca, w którym można było zawrócić. Podniosła odrobinę pupę, bo wyraźnie jej mąż chciał podwinąć spódniczkę do góry.
    
    Teraz siedzę gołym tyłkiem, jedynie w skąpych stringach, na jakimś starym, obleśnym krześle, na którym setki facetów trzepało swoje kapucyny – pomyślała. Ta myśl dziwnie ją rozpaliła. Rozsunęła szerzej nogi, by dać swobodniejszy dostęp Tomowi. Ręka męża błądziła już powyżej podwiązki i dotykała jej nagiego ciała. Po chwili poczuła, że do ręki ugniatającej jej prawy cycek, dołączyła druga ręka po lewej. Ta była znacznie śmielsza, bo od góry wśliznęła się w obramowanie dekoltu i od razu chwyciła naprężoną brodawkę.
    
    Jenny spojrzała na Toma. Ten – jakby nic nie zauważał – siedział wpatrując się w ekran. Niech mu będzie – pomyślała i przymknęła na chwilę oczy. Tym razem ręka po prawej stronie zaczęła naciągać koszulkę w dół, by wyłuskać na zewnątrz klimatyzowanego pomieszczenia soczystą pierś. Spóźniona lewa ręka od razu pociągnęła też ze swojej strony. Na skutek ich skoordynowanych zabiegów Jenny siedziała z rozsuniętymi nogami i cyckami ściśniętymi razem, wystawionymi na zewnątrz dekoltu koszulki. Ich brodawki stały na baczność, ...
«12...5678»