-
Chcę więcej, kochanie (V)
Data: 28.12.2022, Kategorie: sauna, bez seksu, żona, tajemnica, podniecenie, Autor: Pablito
... meandrujący pomiędzy cudownymi pagórkami strumień. Zrodzony z parnej, dusznej atmosfery, kierował się siłą grawitacji wprost do jej gorącego źródła. Wędrował, mocząc brzuch wprost pomiędzy jej nogi. Niektóre z kropli znajdowały drogę do sterczących coraz mocniej sutków, by kołysząc się na falujących szybkim oddechem piersiach, spaść wprost na uda. Nagle uświadomiła sobie, że zbliża się do granicy, w której będzie musiała polać się zimną wodą. Żar po prostu stawał się zbyt intensywny. Podniosła powieki i złapała kącikiem oczu, że siedzący milczący mężczyzna przygląda się jej bacznie. Nie zwróciła na to zbytniej uwagi, szukając wzrokiem drewnianego wiadra napełnionego wodą do polewania. Wstała z ławki i zeszła na drewniany podest. Gorąco prawie ją otumaniło i nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, co robi. Odwróciła się plecami do mężczyzny i pochyliła, chwytając za drewnianą rączkę czerpaka. Z uczuciem rozkoszy wylała na siebie chlust chłodnej wody, który natychmiast ją otrzeźwił. Czuła spływające po jej krągłościach strugi, które studziły ciało i przywracały oddech. Zza pleców usłyszała chrząknięcie, ale zignorowała je i usiadła z powrotem pomiędzy dziewczynami. Odwróciła głowę w stronę siedzącego po jej lewej stronie mężczyzny i zauważyła, że przyłapała go na dyskretnym obłapianiu wzrokiem jej krągłości. Cholera, pomyślała, wypięłam się przed nim, jak tania dziwka. Usprawiedliwiła się, że to przez ten żar. Musiało ją nieźle zamroczyć. Jednak ta myśl nie dawała jej ...
... spokoju. Ale mleko już się rozlało. Trudno. Widział swoje. Cóż, to dorosły mężczyzna. Na pewno nie peszy go nagość innej kobiety. Kątem oka skupiła uwagę na jego wzroku. Złapała, jak jego spojrzenie błądzi po jej ciele, co i rusz zatrzymując się na zawieszonej na jej kostce bransoletce. Musiał go zauważyć jeszcze zanim pozbyła się ręcznika. Jej striptiz musiał zrobić na nim wrażenie. Kuszące biodra, sterczące sutki i gładkie łono. Gładkość tak wspaniale ukazuje sedno, pomyślała. Świadomość tego, że jest pożerana wzrokiem, miło połechtała jej kobiece ego. Jezu, pomyślała, ale to ekscytujące. Taki niewinny, kuszący akt działał na niego, jakby był zdalnie sterowany. Z tą świadomością spojrzała w jego oczy, a w jej spojrzeniu musiało być coś takiego, co sprawiło, że ten odwrócił wzrok. Nie uszło jej uwadze, że przykrył krocze ręcznikiem. Ta sytuacja go peszyła? Podniecała? Postanowiła trochę go rozluźnić. I sprawdzić pewną teorię. – My się jeszcze nie znamy – odezwała się nagle do niego. – Jestem Klaudia – uniosła się i pochyliła do przodu, świadomie kołysząc piersiami. Ten gwałtowny ruch potrząsnął rosę na jej ciele, która strumyczkiem zaczęła kapać z jej sutków. Mężczyzna wstał nieznacznie, wyciągając dłoń. W tym samym momencie Klaudia, udając utratę równowagi, natychmiast cofnęła się lekko. Chcąc dotrzymać jej kroku i uścisnąć podaną dłoń, musiał wychylić się trochę bardziej, niż planował. W rezultacie ręcznik przykrywający krocze, wylądował na podłodze. A on totalnie ...