-
Chcę więcej, kochanie (V)
Data: 28.12.2022, Kategorie: sauna, bez seksu, żona, tajemnica, podniecenie, Autor: Pablito
... jeszcze bardziej zapeszyć? Od razu widać, że to ci się nie uda. Chociaż, zamiast studzić, rozpalasz. Ale niczego innego nie spodziewałyśmy się po tobie. Gdy tylko tu weszłaś, wiedziałyśmy, że może być ciekawie. I wiesz co? – uśmiechnęła się do niej serdecznie. – Nie zawiodłaś nas. Klaudię aż zatkało. Skąd? Jak? Co, do cholery ona miała na myśli? Skąd przyjęły takie założenia? Jej zaskoczona mina musiała dać do myślenia całej trójce. Dziewczyny spojrzały po sobie i nagle zrozumiały swój błąd. Edyta zrobiła głupią minę i rozłożyła ręce w przepraszającym geście. – Wybacz – zaczęła – myślałyśmy, że jesteś jedną z hotwife. – Kim? – wydukała. – No – kontynuowała Dorota. – Wyzwoloną mężatką. Nosisz przecież ich, jakby to powiedzieć? Znak rozpoznawczy. Mina Klaudii musiała być tak wyrazista, że nie potrzebowała niczego dopowiadać. – Łańcuszek wokół prawej kostki – tym razem z wyjaśnieniami pospieszył Kornel. – Łańcuszek wokół prawej kostki noszą kobiety wyzwolone, które albo żyją w otwartym związku, albo szukają przygody z innymi. – Na przykład – przerwała mu Edyta – z kimś takim, jak Kornel. O kurwa, zaklęła w myślach Klaudia. Zauważyła, że świdrował ją oczami. A ona poczuła, jak krew się w niej gotuje. Rafał wystawił ją na strzał. Dał jej emblemat wyuzdanej żony, która szuka przygód. Stąd to zachowanie. Maks, Dorota i pozostała dwójka. Teraz wszystko jasne. Przy założeniu, że jest kimś, czego ta bransoletka jest deklaracją, musieli przyjąć pewne ...
... założenia. I według nich postępować. Ona jako hotwife? – Wybaczcie to nieporozumienie – zaczęła spokojnie unosząc przed siebie ręce. Nagle poczuła, że jej nagość ją krępuje. – Bransoletka to prezent od mojego męża. Nie wiedziałam, co oznacza. – Ale zakładam, że on wiedział doskonale, prawda? – Edyta postanowiła pociągnąć ją za język. – Nie musisz odpowiadać. Widzę, że to grubsza sprawa. – Zazdroszczę ci dziewczyno – Dorota spojrzała na nią, jakby Klaudia wygrała los na loterii – jeżeli jeszcze nie wiesz, w jaką spiralę lubieżności wpakował cię twój ukochany, to szykuj się na coś, czego jeszcze nie przeżyłaś. Czeka cię wspaniała przygoda. Taka, której na pewno nie zapomnisz. Kornel nagle wstał, jakby nie mógł już dłużej wytrzymać tej wymiany zdań. Zasłonił krocze ręcznikiem i pochylony skierował się do wyjścia. – Przepraszam – powiedział mijając Klaudię – ale rozmowy o wyzwolonych kobietach nie spowodują, że moje podniecenie minie. Z każdą chwilą atmosfera jest coraz bardziej gorąca. W rezultacie czego muszę się ochłodzić. Zanim którakolwiek zdążyła się odezwać, wyszedł. Wnętrze znowu wypełniły gęste kłęby duszącej pary. – O co mu chodzi? – zapytała zaskoczona jego nagłą ucieczką. – Jeszcze się pyta – rzuciła Dorota – podnieciłaś go tak, że o mało nie wystrzelił w ten ręcznik. Przepraszam – wstała i skierowała się do wyjścia – ja również muszę się ochłodzić. Tej pary jest już za dużo. – Jak otworzysz drzwi, będzie jej więcej – odpowiedziała jej ...