1. Zaskakujące Lądowanie rozdział 1


    Data: 31.12.2022, Autor: AHopeS

    ... do góry, wynosi za drzwi, umieszcza obok wejścia, pozostawiając je otwarte, powraca swobodnie do lokalu.
    
    Ja stoję, nie wiem gdzie mam się podziać, trzymam w ręce od pół godziny pustą szklankę po mieszance, odczuwam pomału dyskomfort, chcę stąd jak najszybciej uciec, gdzie pieprz rośnie.
    
    – Hej Sam! Pierwszy gość! – woła niespodziewanie Kai. Rozglądam się, ale nikogo nie widzę. Chyba ktoś tu ma problemy ze wzrokiem.
    
    – Ha! Jak mogłem przeoczyć?! Osobiście o niego zadbam! – mówi Samuel z euforią, więc znów wypatruję ciekawsko, ale bez powodzenia. Czy oni są ślepi? Przecież nikogo oprócz nas tu nie ma. Kręcąc w myślach głową, odstawiam szkło na ciemny blat baru, a gdy podnoszę głowę, żeby się w końcu pożegnać i wyjść, Samuel podchodzi do mnie po przeciwnej stronie lady, podstawiając puchar z parasolką i słomką pod mój nos. Wbijam w niego wzrok, podnoszę brew w górę, bo nie kumam, o co chodzi. Na jego buzi maluje się ten uśmiech, prawie pękających kącików.
    
    – Dla naszego pierwszego gościa tego wieczoru. – Głos ma tak ochrypły, że przez ciało przechodzą mnie ciarki. Niedobrze, bardzo niedobrze. Opanowanie Mia!
    
    – Chwila moment. Nie tak szybko – protestuję. Podnoszę dłoń, by zacząć wyliczać na palcach. – Po pierwsze: Już miałam jednego drinka. Po drugie: W środę byłam waszym pierwszym klientem. Dzwoni? – odpieram na tę niemiłą dla mnie sytuację, bo wiem, iż chwila moment dostanę na gębie wypieki.
    
    – Tak, dzwoni, ale teraz jesteś naszym pierwszym oficjalnym gościem. ...
    ... – Samuel śmieje się, jakby widział piłeczkę do zabawy. Czy on właśnie robi sobie ze mnie jaja? Poza tym już po pierwszej mieszance zaczyna mi szumieć w czaszce.
    
    – Czy ty chcesz mnie upić? – pytam podejrzliwym głosem. Coś mi tu śmierdzi i to gigantycznie!
    
    – Ja??? Skądże znowu! Jak mogłaś o tym pomyśleć? Nie jestem tak bezduszny, aby dać ci konać z kaca! – Chwyta się za serce, jakbym go właśnie dźgnęła nożem.
    
    Wszyscy mają z tego gestu ubaw, nawet i moje kąciki ust unoszą się lekko w górę. Jakie to miłe uczucie, po tak długim czasie znów poczuć smak wolności, odbiec od rzeczywistości, nie myśleć przez chwilkę o przeszłości i tym, jakim się jest…
    
    8
    
    Samuel
    
    Siedem tygodni i jeden dzień później....
    
    Stoję za barem, moje myśli znów krążą wokół Mii. Dziewczyna jest jedyna w swoim rodzaju i zaczynam się w niej zakochiwać. Istniejące z początkiem naszej znajomości lodowce powoli się topią. Jej uśmiech jest powalający, a śmiech niczym muzyka przeznaczona wyłącznie dla moich uszu... Pomyłka, ja się w niej nie zakochuje. Ja JESTEM w niej zakochany i to po same nerki.
    
    Samtajl-Bar ma dobry utarg. Dzień otwarcia okazał się rewelacją, była masa ludzi. W pewnej chwili myślałem, że będą bójki o miejsca siedzące, czy też stoliki dla osób stojących. A Mia ku mojemu zaskoczeniu została do zamknięcia. Jej poczucie humoru jest takie samo jak moje, więc droga powrotna do mieszkania była bardzo zabawna.
    
    Od tamtego dnia, gdy Mia wraca z pracy, zahacza o bar. Czasem, żeby coś ...
«12...131415...19»