1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... Endżi, dość szybko zapominając, że dociera ona do niewinnych uszu mojej czternastoletniej kuzynki. Zgoda, może trochę przesadziłem. Znając kuzynkę, z pewnością jej uszy aż takie niewinne nie były.
    
    – Wiesz o tym, że w domu do moich, można powiedzieć obowiązków, należy między innymi dbanie o to, by siostry miały zawsze zapas podpasek. One nigdy o tym nie pamiętają. Chociaż, prawdę powiedziawszy, pewnie by pamiętały, gdyby nie to, że ja zawsze tego pilnuję. Gdy którejś kończy się zapas, idę do mamy po pieniądze i zwykle na drugi dzień po szkole zachodzę do apteki. Dla mnie to coś normalnego, ale podejrzewam, iż niejedną panią w kolejce w aptece musiał kiedyś zaszokować dwunastolatek kupujący podpaski, jakby były to ziółka na trawienie.
    
    – Hi, hi, może i o moich byś pamiętał. A tak sama muszę – westchnęła kuzynka.
    
    – Jeszcze czego – burknąłem. – A więc z powodu owego zapominalstwa sióstr miałem zawsze w plecaku szkolnym zapasowe podpaski na wypadek wystąpienia sytuacji krytycznej. Ten zapas przydał się niespodziewanie tuż przed końcem roku szkolnego, jakieś trzy tygodnie, jak miałem piętnaście lat, a najmłodsza Daria, czternaście. Otóż pewnego dnia na przerwie widzę, jak Daria zmierza w moim kierunku, ciągnąc za sobą swoją przyjaciółeczkę, taką samą lasencję jak ona. Nie mam pojęcia, gdzie ona je wynajduje. Obie długowłose i długonogie blondyneczki podeszły do mnie i moja siostra rzuciła:
    
    – »Dawaj moją podpaskę«.
    
    – »Przecież okres skończył ci się dopiero osiem dni ...
    ... temu« – zdziwiłem się, a przyjaciółeczka aż rozdziawiła buzię, że ja wiem o takich rzeczach.
    
    – »Nie dla mnie« – zniecierpliwiła się siostra – »dla Oli« – trąciła koleżankę.
    
    Spojrzałem na Olę, która w jednej chwili spłonęła rumieńcem. Wyciągnąłem podpaskę i podałem Oli, a ta pisnąwszy „dzięki”, złapała ją i obie pognały do kibelka.
    
    Następnego dnia widzę, jak na długiej przerwie znowu ciągnie swoją przyjaciółeczkę. Tym razem Ola zatrzymała w pewnej odległości a do mnie podeszła tylko siostra.
    
    – »Ola pyta się, czy chciałbyś z nią chodzić«. – Znając mnie, Daria nie owijała w bawełnę.
    
    Obciąłem Olę dokładnie z góry do dołu. Trochę młoda, czternaście lat, ale kształty miała już całkiem kobiece. Tylko twarz zdradzała wiek, ale i tak mogła uchodzić nawet za szesnastolatkę. Cóż, jak mówiłem, Daria dobiera sobie na przyjaciółki wyłącznie seksowne rówieśniczki.
    
    – »Czemu nie« – odpowiedziałem siostrze.
    
    – »To załatwione. Będzie na ciebie czekała po lekcjach przy wyjściu, zgoda?«.
    
    – »Dobrze« – odpowiedziałem po krótkim namyśle. Zresztą dziewczyny pewnie wcześniej już miały wszystko obmyślone.
    
    Podbiegła do Oli, a ta aż podskoczyła, gdy usłyszała od siostry nowinę.
    
    Po lekcjach odprowadziłem Olę do jej domu, obowiązkowo trzymając za rękę i oczywiście trochę rozmawiając. Okazała się nawet fajniejsza, niż początkowo sądziłem. Spodziewałem się, właściwie nie wiem nawet czemu, głupiutkiej blondyneczki, a można było z nią pogadać naprawdę jak z rzadko którą. Krótko ...
«12...131415...42»