1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... drugą pierś, co spotkało się z cichym pomrukiem akceptacji z jej strony.
    
    Jak już nasyciliśmy się pieszczotami, tak stojąc naprzeciwko siebie, sięgnąłem do suwaka jej spodni, powoli przesuwając w dół. Obserwowała tylko, co robię. Jednak gdy doszedłem do końca, odsunęła moją rękę i ze słowami „świntuch” podciągnęła suwak z powrotem do góry. Znałem ją jednak na tyle już dobrze, aby zauważyć, że w istocie nie miała nic przeciwko temu. Postępowała w ten sposób dla zachowania pozorów, a może bała się, że zbyt szybko... Usiedliśmy na łóżku. Tym razem nie miała oporu, aby dać się położyć. Mój „mały” wkrótce zaczął uwierać mnie w spodniach, więc ponownie zacząłem zjeżdżać ręką w dół...
    
    – Rany, chłopakom tylko jedno w głowie – przerwała mi wpół zdania Endżi.
    
    – Mówiłem, że to nie na twoje uszy – skontrowałem.
    
    – Mów, mów, ja tylko tak... Przepraszam, już nic nie mówię. – Gwałtownie zareagowała kuzynka.
    
    – ...zacząłem zjeżdżać w dół, najpierw głaszcząc Olę po brzuszku, a potem wsuwając palce pod guzik spodni. Uniosła się na łokciach, obserwując, co robię. Ponownie zacząłem przesuwać zamek jej spodni w dół. Nadal tylko patrzyła z zaciekawieniem i podnieceniem w oczach. Cały czas trzymała złączone nogi, ale gdy skończyłem rozpinanie, niespodziewanie nieco je rozchyliła, spoglądając na mnie z zachęcającym uśmiechem, ale i z nutką niepewności. Przesunąłem palcem po jej majtkach wzdłuż zamka spodni. Ola prawie niesłyszalnie sapnęła, równocześnie jej ciało lekko zadrżało. ...
    ... Spróbowałem zdjąć jej spodnie. Nadal jedynie obserwowała, co robię, nie przeszkadzając. Nawet nieco uniosła pupę, aby ułatwić mi zadanie. Od tego momentu miała na sobie tylko śnieżnobiałe figi, których już nie pozwoliła zdjąć.
    
    – »Teraz ty się rozbierz« – zalotnie zaproponowała.
    
    Cóż było robić, takiej prośbie się nie odmawia. – Tym razem ja zerknąłem na Endżi z uśmieszkiem; wydało mi się, że jej oddech stał się intensywniejszy niż zwykle. – Gdy ujrzała odznaczającego się na majtkach, znajdującego się we wzwodzie członka, zachichotała.
    
    – »Połóż się obok mnie i przytul« – szepnęła.
    
    Pieściłem i całowałem jej aksamitne ciało, przesuwałem dłońmi po udach, a w tym czasie Ola to namiętnie pojękując, to śmiejąc się zachęcająco, właściwie podchichując, szeroko rozchylała uda, to ponownie je łączyła. Zbliżałem się na milimetry do jej cipki, ale nie dotykałem. Coraz bardziej się rozpalała, aż na jej twarzy pojawiły się rumieńce, a na do tej pory nieskazitelnych majteczkach pojawił się ślad wilgoci. Wsunąłem dłoń pod nie. Ola zadrżała, cicho jęknęła, równocześnie nieco wypinając odruchowo w moim kierunku cipkę. Nim jednak zdołałem wsunąć dłoń głębiej i dotknąć szparki, jakby się ocknęła, złapała mnie za rękę, szybko wysuwając spod majteczek. Powracałem kilkukrotnie na chwilę do całowania i pieszczenia jej ciała, zaraz potem próbując ponownie dostać się pod jej majteczki, a ona za każdym razem wyciągała moją rękę. Po jej minie i mruknięciach zorientowałem się, że taka zabawa bardzo jej ...
«12...161718...42»