1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... też wysmaruję – rzuciłem zdecydowanym głosem, chcąc uniknąć odpowiedzi. Niestety, tylko pogorszyłem sprawę.
    
    – Oli – odpowiedziała, udając zdziwienie – ty chcesz mi zdjąć majteczki jak tej swojej Oli? O! – zawołała – jak fajnie wyszło: „Oli – Oli”.
    
    Wiedziałem, że Endżi tylko stroi sobie żarty, mimo to pewien niepokój wzbudziła myśl, co by było, gdyby kuzynka rzeczywiście nie miała nic przeciwko zdjęciu majteczek. Zaraz przypomniała mi się przestroga mamy przed wyjazdem. Kończyłem smarowanie, więc tylko rzuciłem:
    
    – Gotowe. Możesz się opalać. – Po chwili wahania, aby sprawić przyjemność dziewczynie, dodałem: – A tyłeczek masz jędrny. – W tej samej chwili coś mnie podkusiło i dałem jej siarczystego klapsa w tenże jędrny tyłeczek.
    
    – Auć! Auć! Auć! – zakrzyknęła, machając nogami. – Za co? Nic nie zrobiłam.
    
    Cisza trwała dobre pięć minut i już myślałem, że Endżi się przysnęło i będzie trochę spokoju, gdy ponownie się odezwała:
    
    – To teraz opowiedz o tej małpie.
    
    – To długa historia...
    
    – Dobrze, to opowiesz mi jutro – zgodziła się szybko, czym mnie zaskoczyła. Zwykle tak łatwo nie odpuszczała. Po chwili dodała: – Poopalam się jeszcze trochę, a ty opowiedz mi teraz coś krótkiego.
    
    A jednak – pomyślałem, acz głośno powiedziałem, grzebiąc w pamięci:
    
    – Coś krótkiego... spróbuję... Mmm... jakiś czas temu, miałem wówczas jeszcze piętnaście... prawie szesnaście lat. Wtedy zaczęła najstarszą siorkę, Dominikę, odwiedzać taka Aneta. Miała chyba dwadzieścia jeden lat. ...
    ... Była taką naprawdę solidnie zbudowaną, kipiącą seksem dziewczyną. Wysoka, szerokie biodra – rozmarzyłem się – nie to, co ty, taka chudzinka – rzuciłem te ostatnie słowa w stronę kuzynki.
    
    – Ja wiem, że nie jestem taka ładna, jak te twoje panny, ale nie musisz... – Zamilkła z marsowym wyrazem twarzy.
    
    – Przepraszam Endżi, nie miałem nic złego na myśli, nie gniewaj się. – Zrobiło mi się głupio, że tak bez pomyślunku wetknąłem szpilę kuzynce. – Tylko chodziło mi o to, że była inna. A tobie nic nie brakuje, jesteś bardzo ładna.
    
    – Naprawdę uważasz, że jestem ładna? – ożywiła się kuzynka.
    
    – Jasne, przecież wiesz.
    
    – Może i wiem, a może i nie – mruknęła półgębkiem. Na szczęście marsowy wyraz zniknął z jej twarzy. – Możesz mówić dalej. – Łaskawie mi pozwoliła.
    
    – Więc...
    
    – Od „więc” nie zaczyna się zdania – zbeształa mnie Endżi, chyba jeszcze nieco urażona moją niefortunną wcześniejszą uwagą.
    
    – Hm... nieraz widywałem Anetę paradującą nago w towarzystwie siostry lub innych dziewczyn. Uśmiechała się zawsze na mój widok, w taki ostrożny, zalotny sposób, nie nachalny, ale wyglądało, jakby mówiła „wiem, jak na ciebie działam”. Z pewnością była w pełni świadoma tego, jak oddziałuje na chłopaków, chociaż wtedy jeszcze tego w ten sposób sobie nie uświadamiałem. I pewnego dnia gram sobie w jakąś grę, a tu niespodziewanie wślizguje się do mojego pokoju Aneta. Zupełnie goła. Podchodzi blisko do mnie do biurka, bardzo blisko, kładąc rękę na ramieniu.
    
    – »Wpadłam zobaczyć, ...
«12...192021...42»