-
Kuzynka, moje panny i złote łany…
Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor
... co robisz« – rzuciła obojętnym głosem, ale co chwila lekko pokręcała biodrami. – A to świntucha, prowokowała cię – zachichotała Endżi. – Żebyś wiedziała – uśmiechnąłem się do kuzynki. – Udawała zainteresowaną, w co gram, aż stanęła tak, w lekkim rozkroku, niemalże przed moimi oczami prezentując cipkę w całej okazałości. Nie mogłem nie spojrzeć, szczególnie że jak ci mówiłem, była to taka... – chciałem powiedzieć „ostra laska, jakie nieczęsto się widuje”. Jednak przypomniawszy sobie w porę reakcję kuzynki na poprzednią moją wypowiedź na ten temat, tylko rzekłem: – ekstra panienka, prawie tak ładna, jak ty – wywołując uśmiech zadowolenia na twarzy Endżi. – Widząc, gdzie patrzę, Aneta się odezwała: – »Dotykałeś już tam dziewczynę?«. – Nie czekając na odpowiedź, złapała mnie za rękę i wsunęła sobie między nogi. – O jej-ciu! Ja bym chyba zamieniła się w kupkę popiołu! – zawołała Endżi, zasłaniając dłońmi oczy, niezbyt dokładnie wszakże. – Naprawdę się nie wstydziła? – dodała niedowierzająco, patrząc na mnie przez rozwarte palce. – Ani trochę, co gorsza – ściszyłem głos – była w tym miejscu już mocno wilgotna. Uświadomiony już znacznie wcześniej przez siostry, oczywiście doskonale wiedziałem, co to znaczy. Zacząłem ją najpierw powoli pieścić wzdłuż rowka, wsłuchując się w jej namiętne posykiwania. Gdy wsunąłem lekko palec do wnętrza pochwy, jęknęła nieco głośniej, opierając się o biurko i stając w większym rozkroku. Wsuwałam palec coraz głębiej, potem dwa palce, ...
... Aneta w tym czasie nie przestawała pojękiwać i poruszać biodrami z rozkoszy, jaką odczuwała. Ja za to z każdym takim ruchem w jej, można rzec, chlupoczącej pochwie, czułem, jak coraz ciaśniej robi mi się w spodniach. Nie wiem, czym by to się skończyło, to znaczy wiem..., gdyby nie... – urwałem. – No co, co się stało?! – zawołała podekscytowana Endżi. – No... gdy tak bawiłem się bardzo elastyczną dziurką Anety, nagle... po prostu wpadła z impetem do pokoju Dominika. – »Tu jesteś!« – zawołała od drzwi w kierunku Anety i głos uwiązł jej w gardle, bo zobaczyła, gdzie trzymam palce... – Hi, hi, to siostra zastała cię z palcami w środku jej najlepszej przyjaciółki! – Endżi wpadła w korkociąg śmiechowy. – Czy najlepszej, nie wiem – powiedziałem, gdy się uspokoiła – ale tak było. Dominika zamarła na dłuższą chwilę, po czym prychnęła śmiechem, zasłaniając usta dłonią. Zaraz potem złapała Anetę za rękę i dosłownie wyciągnęła opierającą się i cały czas uśmiechającą do mnie dziewczynę z pokoju. Jeszcze usłyszałem, jak za drzwiami opieprzała ją. – O rany, ale numer – zaśmiała się Endżi. – Później siostra wpadła jeszcze raz. – »A to świnia z tej Anety« – powiedziała. – »Chociaż powinnam była przewidzieć. Ona ma słabość do młodszych chłopaków. Jak jakiś jej się podoba, to nie potrafi mu odmówić. A z ciebie jeszcze taki słodziak, to nic dziwnego...« – Spojrzała na mnie, jakby coś odkryła – »a może niepotrzebnie wam przerwałam? Trochę ją opieprzyłam, ale jeśli masz ochotę, ...