-
Kuzynka, moje panny i złote łany…
Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor
... się Dagmarze. W końcu to jej przyjaciółka. – »Wiem, co źle robimy« – westchnęła z namysłem siostra. – »Wtedy, jak cię uderzyła w twarz, powinieneś był od razu jej oddać. No tak« – kontynuowała, widząc moje zdziwienie – »od razu by spokorniała i stała się posłuszna«. – »Wątpię« – mruknąłem. – »Ona już taka jest. Potrzebuje silnej ręki. Wiesz, co mi powiedziała?«. – »Co?«. – »Myślała, że jesteś prawdziwym facetem, ale się rozczarowała. Jeszcze ma nadzieję. „Dziś prawdziwych chłopaków już nie ma, takich, którzy by wiedzieli, co trzeba zrobić, jak zająć się dziewczyną, a nie tylko pytali”, powiedziała. A ona by chciała, aby, gdy będzie nieposłuszna, chłopak przełożył ją przez kolano, zadarł spódnicę i wklepał jej tak, aż będzie miała czerwony tyłek i aż się popłacze«. – »Ale...«. – »Nie ma „ale” – przerwała siostra. – Jak znowu ci się przeciwstawi, to daj jej wciry. Przywal w dupę albo złap za włosy i pociągnij, aby wiedziała, że tobie nie może podskoczyć i że musi cię słuchać. Najpierw przyłóż w dupę. Tylko nie jak baba, a porządnie, aby poczuła«. – »Ale to ją zaboli«. – »I o to chodzi, i o to chodzi« – powiedziała z naciskiem siostra – »musi wiedzieć, kto tu rządzi, a ona nie ma nic do gadania«. Dwa dni później Natalia, będąc u mnie, znowu zaczęła marudzić. Ciężko było mi zrobić to, co sugerowała Dagmara. Kilka razy zbierałem się w sobie, ale nie mogłem. Cierpliwość straciłem, dopiero gdy nagle wstała z łóżka, na którym siedzieliśmy i podeszła ...
... do okna mówiąc, że nie chce się jej całować i jakieś jeszcze głupoty o ładnym widoku za oknem. Wstałem, podszedłem do niej i przyrżnąłem jej w dupę. – Auć! – syknęła w tym momencie kuzynka. – Musiała z pewnością mocno poczuć, zwłaszcza że była w leginsach, a nie grubszych spodniach. Krzyknęła głośno, a ja nie czekając, przyciągnąłem ją do siebie, a właściwie szarpnąłem, obracając przodem. Złapałem w garść jej włosy i pociągnąłem tak, że musiała odchylić do tyłu głowę. Z pewnością poczuła ból, bo aż jęknęła, a oczy lekko zaszły wilgocią. Pocałowałem, wsuwając język. O dziwo nawet nie trzeba było przypominać jej o rozsunięciu zębów. Drugą ręką bez żadnych ceregieli złapałem ją za cycek, ugniatając. I znowu ciekawostka. Nawet nie próbowała mnie powstrzymać. Gdy puściłem, nabrała powietrza, jakby zabrakło jej wcześniej tchu. Spojrzała na mnie zaskoczonym wzrokiem, ale też nieco zamglonym z podniecenia. Nie dałem jej czasu do namysłu. – »Wracaj na łóżko« – warknąłem rozkazująco. I znowu się zdziwiłem. Natalia posłusznie podeszła do łóżka i usiadła potulnie w tym samym miejscu, co poprzednio. Usiadłem obok. Tym razem nie stawiała oporu. Bez ograniczeń dawała się całować i pieścić. Pewien niepokój wzbudzało we mnie to, że cały czas trzymała razem uda, nie pozwalając ich rozchylić. Na razie postanowiłem zająć się górą Spróbowałem zdjąć bluzkę i tu niespodzianka. Złapała mnie za ręce, nie pozwalając nawet podciągnąć. – »Nie« – krótko powiedziała. – »Jak to nie?« – ...