1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... tych leginsach, zaraz wsuwając między nogi. Natalia drgnęła, próbując zacisnąć uda, wyraźniej usiłując utrudnić mi dostęp.
    
    – »E!« – warknąłem i pogroziłem palcem.
    
    – »Przepraszam« – pisnęła ze skruchą. Już się nie opierała, udostępniając dla pieszczot swoją szparkę – zamilkłem, przypominając sobie, że słucha tego moja mocno nieletnia kuzynka. Ona jednak zdawała się nie przejmować moimi skrupułami, widocznie nadstawiając uszu. Nie wiedziałem tylko, czy zaróżowiona twarz była efektem opalania, czy owego zaciekawienia.
    
    – I co było dalej? – odezwała się z niecierpliwością w głosie, zapewne z powodu przedłużającej się ciszy.
    
    – Ehm... ściągnąłem jej te leginsy. Została już w tylko cieniutkich stringach, też czarnych. Wsunąłem pod nie dłoń, tak trochę. – W tym samym momencie, gdy to mówiłem, Endżi dyskretnie przygryzła dolną wargę. – Wtedy pomyślałem sobie: „a co tam” i szarpnąłem mocno.
    
    – O jejciu! – zawołała kuzynka – rozerwałeś tej swojej pannie majtki???
    
    – A żebyś wiedziała!
    
    – O rany, to już miała wszystko na wierzchu – zaczęła się śmiać kuzynka.
    
    – A żebyś wiedziała! – powtórzyłem, również się śmiejąc. – Ściągnąłem jej z tyłka te resztki majtek, z siebie też, co jeszcze mi zostało do zdjęcia i wszedłem między jej nogi, aby nie mogła ich zacisnąć.
    
    – To już po dziewczynie – jęknęła z udawanym smutkiem kuzynka, z trudem powstrzymując się, aby nie parsknąć śmiechem.
    
    – No tak. Już chciałem... gdy Natalia zapiszczała ze strachem w głosie:
    
    – »Nie, nie, ...
    ... proszę, nie rób mi tego«. – Spojrzałem na nią groźnie, a ona wtedy: – »Jestem jeszcze dziewicą! Nie rób mi krzywdy, boję się, to na pewno będzie bardzo bolało! Proszę, nie krzywdź mnie!«.
    
    – I co zrobiłeś Oli – zapytała z napięciem w głosie kuzynka, oczekując z niedomkniętą buzią odpowiedzi.
    
    – Nie przejmowałem się i wszedłem w Natalię.
    
    Endżi głośno wciągnęła powietrze, szeroko otwierając już nie tylko ze zdziwienia, ale też z zaskoczenia usta.
    
    – Zgwałciłeś ją? – cicho, z niedowierzaniem szepnęła.
    
    – No co ty, Endżi. To była tylko taka gra z jej strony. Nawet się nie wyrywała, nie przeciwstawiała w żaden sposób, tylko spokojnie leżała i jeszcze się uśmiechała, czekając na nieuniknione – wyjaśniłem może nieco teatralnie.
    
    – Nieuniknione, hi, hi, hi, no tak, prawda. A bardzo ją bolało? – nagle zainteresowała się Endżi.
    
    – Nie sądzę, tylko cicho pisnęła.
    
    – O rany, nawet bym nie pomyślała, że coś takiego zrobisz dziewczynie – zaśmiała się kuzynka – to znaczy stłuczesz ją na kwaśne jabłko, a potem porwiesz jej majtki, ha, ha, ha. I jak ona potem poszła do domu bez majtek?
    
    – Daga jej jakieś pożyczyła.
    
    – Ja bym nie założyła cudzych.
    
    – Były nowe, a potem Natalia musiała siostrze odkupić.
    
    W tym momencie Endżi ponownie wpadła w korkociąg śmiechowy.
    
    – Co cię tak śmieszy – zapytałem.
    
    – Bo to wyglądało, skoro musiała odkupić, że zapłaciła ci, abyś zrobił jej dobrze...
    
    Bywało, że myśli kuzynki krążyły różnymi dziwnymi opłotkami, ale wydało mi się, że ...
«12...282930...42»