1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... czas tajemniczą minę. „Pierwszy raz, gdy byłem niewiele starszy od ciebie, wnusiu, miałem kilkanaście lat. Zobaczyłem jej postać w gęstwinie lasu. Próbowałem ją dogonić, ale niestety zniknęła mi z oczu. Była zbyt daleko. Drugi raz całkiem niedawno. Wprost wypadła tuż przede mną na leśną ścieżkę”. Dziadek zawiesił głos, pykając fajkę. „I co zrobiłeś dziadku”, zapytałem. „Ano nic. Dziewczyna spłoszona uciekła, a ja wnusiu jestem już za stary, aby uganiać się za dzierlatkami”. „Ale oglądać za kusymi spódniczkami to masz jeszcze siłę”, niespodziewanie włączyła się do rozmowy babcia. Pewnie stała od jakiegoś czasu niewidoczna za progiem drzwi, przysłuchując się rozmowie, a teraz wyszła na werandę, dołączając do dziadka. Wiesz Endżi, co dziadek odpowiedział?
    
    – No?
    
    – Objął babcię i patrząc na nią, powiedział: „ja tylko oglądam się za jedną spódniczką”, wywołując uśmiech na twarzy babci.
    
    – Tak samo objął, jak teraz ty mnie? – dopytywała się Endżi.
    
    – Aha.
    
    – Tylko że ja nie mam spódniczki – odpowiedziała, wzruszając ramionami. – A ty ją, tę Kirę, spotkałeś? – nagle się zaciekawiła.
    
    – Aha. Dwa lata temu.
    
    – No co ty?! – Endżi zbystrzała. – I nic mi nie powiedziałeś?! To teraz musisz.
    
    – Szedłem sobie przez las, tak jak my teraz, tylko sam i nagle patrzę, a w oddali pomiędzy drzewami zamajaczyła mi postać dziewczyny czy kobiety, w długiej sukni o ciemnych barwach. Gdy tylko zorientowała się, że ją spostrzegłem, zaczęła uciekać.
    
    – I co zrobiłeś? – wyrwało się ...
    ... rozemocjonowanej kuzynce.
    
    – Pobiegłem za nią. Wiesz, że szybko biegam. Zatoczyłem koło i zabiegłem jej drogę. Zatrzymała się gwałtownie przede mną, przestraszona. Zaraz wbiła wzrok w ziemię i skuliwszy się ze strachu, poprosiła:
    
    – »Proszę cię panie, nie rób mi krzywdy«.
    
    Przez dłuższą chwilę się nie odzywałem, zupełnie zbiła mnie z tropu. Cały czas stała nieruchomo, skulona, ze wzrokiem wbitym w ziemię, jakby nie miała odwagi spojrzeć na mnie. W końcu się odezwałem.
    
    – »Nic ci nie zrobię. Nie bój się«. – Starałem się nadać swojemu głosowi jak najbardziej uspokajające brzmienie.
    
    – »Dziękuję panie« – cicho odpowiedziała. Zauważalnie odprężyła się, uspokoiła, ale nadal nie śmiała spojrzeć mi w oczy.
    
    – »Mam na imię Oliwier« – przedstawiłem się. – »A ty?« – zapytałem, wyciągając rękę na przywitanie w kierunku dziewczyny.
    
    Ten gest najwyraźniej ją spłoszył, jakby chciała zrobić krok wstecz, więc zaraz cofnąłem rękę, aby nie zawstydzać jej jeszcze bardziej. Dziewczyna nieśmiało spojrzała na mnie, po czym elegancko ukłoniła się tak jak damy na filmach historycznych. Zaskoczyła mnie tym, ale powiem ci Endżi, że zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie.
    
    – »Zwą mnie Kira, panie« – odpowiedziała.
    
    – O rany! – wyrwało się Endżi.
    
    – »Nie widziałem cię. Skąd jesteś? Przyjechałaś na wakacje?«. – Starałem się dowiedzieć, skąd się wzięła w tym lesie.
    
    – » Na wakacje? Nie wiem... Wybacz mi panie, ale nic nie pamiętam...«.
    
    Cały czas miała spuszczone oczy, tylko od czasu ...
«12...313233...42»