1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... ciepło. Chciałem sprostować, że to moja kuzynka, ale starsza pani nie dała mi dojść do głosu. – Jak myślisz młodzieńcze, ile mam lat? No śmiało, nie wstydź się.
    
    – A... sześćdziesiąt pięć?
    
    – Ha, ha, jesteś bardzo uprzejmy – poklepała mnie po ręce – ale niestety już osiemdziesiąt siedem.
    
    Nigdy bym nie pomyślał. Naprawdę wyglądała na znacznie młodszą.
    
    – A twoja przyjaciółka, jeśli to nie tajemnica, ile ma lat?
    
    – Czternaście.
    
    – To młodziutka. W dzisiejszych czasach młodzież bardzo się śpieszy, a przecież nie muszą, nie to, co za mojej młodości. Nie było tak łatwo. A o poważne konsekwencje nietrudno...
    
    – Ona jeszcze jest dziewicą. – Sam nie wiem, czemu to powiedziałem, zamiast sprostowania. Może ubodło mnie posądzenie o seks z kuzynką, a przecież starsza pani nie mogła wiedzieć o naszym pokrewieństwie.
    
    – To dobrze. Nie śpieszcie się. W moich czasach było zupełnie inaczej. Byłam niewiele starsza od twojej dziewczyny. To był czas wojny... ale nie będę cię zanudzała swoim życiem – zreflektowała się – na pewno cię to nie interesuje.
    
    – Ależ proszę mówić. – Autentycznie mnie zaciekawiła.
    
    – Dobrze młodzieńcze – starsza pani ponownie sympatycznie się uśmiechnęła. – Miałam wtedy szesnaście lat. Była wojna. W każdej chwili mogłam zginąć. Wychodząc z domu, nie mogłam mieć pewności czy po powrocie zastanę rodziców. To były straszne czasy, ale też dla mnie, mimo wszystko piękne. Przeżyłam wtedy swoje pierwsze zauroczenie. Moją pierwszą wielką miłością był Janek. ...
    ... – starsza pani westchnęła, ale uśmiech nie schodził z jej twarzy. Był w ruchu oporu i mnie też w to wciągnął. Strasznie się bałam, ale to były takie czasy, że trzeba było i po prostu, mimo wszystko to robiłam. Między innymi przemycałam ulotki. Gdyby Niemcy mnie zatrzymali z tymi ulotkami, zostałabym od razu rozstrzelana, o ile miałabym szczęście. Bo mogliby mnie wziąć najpierw na tortury, abym wydała kolegów. W pewne popołudnie, gdy byliśmy sami, Janek oznajmił mi, że jutro idzie na akcję. Nie było to nic nowego, już brał udział w akcjach, ale tym razem mocno przytulił mnie do siebie, acz zarazem niezwykle czule. Powiedział, że bardzo mnie kocha i poprosił, abym mu się oddała. Zaskoczył mnie. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Zapewniłam go po raz wtóry o swojej miłości do niego, ale nie wiedziałam co zrobić. Powiem szczerze, przestraszyła mnie jego propozycja. Nigdy do tej pory tego nie robiłam. Całowaliśmy się, dotykaliśmy, delikatnie pieściliśmy i to wszystko. Było mi dobrze, gdy Janek był przy mnie blisko i niczego więcej nie chciałam. To mi wystarczało. Swoją obecnością odsuwał ode mnie koszmar wojny. A teraz co miałabym zrobić? Musiałam podjąć dorosłą decyzję, a na zastanowienie, rozważenie za i przeciw nie było dużo czasu. Jeśli odmówię, a chłopak zginie, jak będę się czuła? Ostatnie słowo, jakie ode mnie by usłyszał to „nie”? Bym chyba nie przeżyła, gdyby tak się stało. Zgodzić się? Nigdy jeszcze tego nie robiłam, wystraszyłam się. Jak to będzie, czy dam radę? – starsza ...
«12...383940...»