1. Kuzynka, moje panny i złote łany…


    Data: 03.01.2023, Kategorie: wspomnienia, wakacje, wieś, Autor: Indragor

    ... nie uwierzy, że doprowadziłem dziewczynę do orgazmu, nawet jej nie dotykając.
    
    – No dobrze, odpocznijmy trochę – rzuciłem pojednawczo, gdy Endżi jako tako powróciła do świata realnego.
    
    Klapnęliśmy obok siebie, kuzynka plecami do mnie.
    
    – Endżi, co tak leżysz, odwróć się – poprosiłem.
    
    – Nie.
    
    – Czemu nie, gniewasz się?
    
    – Nie gniewam, ale nie chcę.
    
    – Dlaczego?
    
    – Wstydzę się – mruknęła. Z intonacji jej głosu wywnioskowałem, że to prawda.
    
    – Ale czego, nie masz powodu, aby się wstydzić.
    
    – Mam.
    
    – Jaki?
    
    – Wstyd mi, że tak przy tobie dostałam orgazmu – ledwo słyszalnie wypowiedziała ostanie słowo. – Dlaczego tylko mnie przytrafiają się ciągle jakieś dziwne rzeczy – jęknęła niemal płaczliwie.
    
    – No co ty. Powinnaś być zadowolona. Przynajmniej nie ma wątpliwości, że jesteś stuprocentową dziewczyną.
    
    – Tylko chcesz mnie pocieszyć – miauknęła nieprzekonana.
    
    – Wiem, co mówię. – Ponieważ się nie odzywała, dodałem, chyba trochę niefortunnie: – Nieraz dziewczyna przy mnie miała orgazm.
    
    Tym razem kuzynka zachichotała, odwracając się na drugi bok. Spojrzała na mnie.
    
    – No pewnie Oli, nawet bym nie pomyślała, że mogło być inaczej – powiedziała, siląc się na poważny ton, przez który jednak przebijało rozbawienie.
    
    – Poza tym nie tylko tobie przytrafiają się dziwne rzeczy.
    
    – Tobie nie – mruknęła.
    
    – Też. Kiedyś dostałem od pewnej dziewczyny w twarz.
    
    – No co ty?! – Endżi spojrzała na mnie z wyrazem zaskoczenia pomieszanym z przestrachem.
    
    – ...
    ... Poważnie.
    
    – Och! Gdyby to było przy mnie, od razu bym takiej małpie kudły wytargała!
    
    – To była też moja wina...
    
    – Opowiedz mi o tym! – Nagle zażądała.
    
    W tym momencie pożałowałem, że wspomniałem o owym incydencie, chcąc pocieszyć kuzynkę.
    
    Zapadła dłuższa cisza.
    
    – Oli... no opowiedz...
    
    – Co?
    
    – No o tej dziewczynie. W ogóle nic mi nie mówisz o swoich pannach, a ja ci mówię o wszystkim – obruszyła się.
    
    – Naprawdę o wszystkim? – rzuciłem sceptycznie.
    
    – No prawie... A masz teraz jakąś pannę? – Nagle się zainteresowała.
    
    – Nie.
    
    – Nie? – Zdziwiła się, zerkając na mnie, wcześniej podnosząc się i opierając na łokciach.
    
    – A co myślisz? Czasami trzeba odpocząć od dziewczyn.
    
    – No tak – zaśmiała się – szczególnie od takiej niemożliwej jak ja.
    
    – E, z tobą da się jeszcze wytrzymać.
    
    Endżi posłała mi tylko zadowolone spojrzenie, tym razem się nie odzywając, nie nazbyt długo jednak.
    
    – Oli...
    
    – Co?
    
    – Opowiedz mi o swoich pannach – poprosiła, ponownie kładąc się na ziemi, tym razem z rękami pod głową.
    
    – Jesteś jeszcze za młoda na takie historie – usiłowałem zbyć kuzynkę.
    
    – Mam już piętnaście lat – pochwaliła się.
    
    – Czternaście.
    
    – No ale za trzy tygodnie będę miała piętnaście, to tak jakbym już miała.
    
    – No nie mów, że nie wiesz, co można robić z dziewczynami – nadal próbowałem ją zbyć, zły, że w ogóle poruszyłem ten temat. Znając ją, mogłem przewidzieć, że zaraz się zaciekawi.
    
    – No wiem... ale... chciałabym wiedzieć jak... ...
«12...678...42»