-
Pod stołem
Data: 13.01.2023, Kategorie: sms-y, spotkanie, niespodzianka, Autor: Krystyna
... chwytam powietrze. Podsuwam pośladki na sam skraj krzesła umożliwiając tym lepszy dostęp do penetracji. Palec wysuwa się i zaczyna zawrotny taniec na najczulszym miejscu. Czuję, że zbliża się moment kulminacyjny. Patrząc na mnie uważnie, wychwytujesz to. Ujmujesz moją dłoń i mocno zaciskasz w swojej. - Dawaj maleńka! Jeszcze! Jeszcze! - zachęcasz mnie. Przeszywa mnie silna fala gorąca. W środku pulsuję... jeszcze chwila. - Trzymaj mnie mocno, bo opływam! - wołam w myślach. I odlatuję... gdzieś pod sufit... wysoko... Głowa opada mi bezwładnie na piersi. Chwilę trwam w bezruchu. Czuję, jak soki wyciekają ze mnie, spływając po rajstopach, kapiąc na podłogę. Puszczasz moją dłoń i dotykasz twarzy. - Moja napalona su! Moja zaspokojona...! - mówisz z dumą, ocierając mi z czoła kropelki potu. Podnoszę głowę i spoglądam na ciebie. - Jesteś niesamowity... Panie! Co Ty ze mną wyprawiasz...? - szepczę z czułością, szczęśliwa. Niepewnie rozglądam się po lokalu. Dyskretnie zerkam na twarze nielicznych gości. Wszyscy są jednak zajęci sobą, swoimi sprawami. Nikt z ...
... ciekawością nie patrzy w naszą stronę. Nikt nie zauważył tego, co chwilę temu działo się przy naszym stoliku. Biorę głęboki wdech i z ulgą wypuszczam powietrze. Jeszcze pulsuje mi w skroniach, jeszcze czuję rumieńce na twarzy, ale to wszystko stopniowo ustępuje. Mam wielką ochotę wtulić się teraz w ciebie, pokazać ci, jak było mi dobrze. Chwytam jedynie twoją dłoń i podnoszę, ocierając się o nią policzkiem. Wysuwam język i liżę jej wnętrze, zakreślając malutkie kółka. - Chcę ci się zrewanżować - mówię niemal szeptem. - Mam wejść pod stół i zrobić to ustami, czy tak jak Ty, stopą? - Ciii... Jeszcze zdążysz, jeszcze będziesz miała wiele okazji - stopujesz mnie również szeptem i na twoich ustach znowu pojawia się uśmiech. Przywołujesz kelnera i regulujesz rachunek. Potem wyjmujesz z kieszeni skarpetę, zakładasz ją, a następnie but. Po chwili opuszczamy lokal. Już na zewnątrz pytasz: - Jedziemy do ciebie, czy wynajmujemy jakiś pokój? Chyba zasłużyliśmy oboje na solidną sesję - mówiąc to mrugasz do mnie i obejmujesz mocno w pasie. Ruszamy przed siebie spragnieni naszych ciał.