-
Królik
Data: 17.01.2023, Kategorie: studenci, impreza, nieznajomy, Autor: BaPe
... poprowadził Natalię do barku i postawił przed nią drinka z parasolką. Sięgnęła do torebki, aby zapłacić, ale przytrzymał jej rękę. Nie, nie powinna się na to zgodzić. Poczuła w tym momencie, ten fragment wykładu, który mówił o regule wzajemności i natychmiast poczuła, jak rośnie jej seksualna dostępność. Czy jej to przeszkadzało? NIE!!! Opowiedz o sobie - poprosił - gadała coś o socjologii, której nienawidzi, ale nie udało się jej dostać na psychologię. Opowiadała o muzyce, o tym, jak grała na wiolonczeli... ale teraz już nawet zapomniała czym się różni krzyżyk od bemola... brak czasu... rozmowa toczy się w kierunku sportu - co sądzi o psychologii sportu, co o rywalizacji... czy zabija kreatywność, czy wręcz przeciwnie... Włodarczak wciąż pyta - Natalia zdała sobie sprawę, że rozmawiają przez długi czas, a ona nawet nie wie, jak jemu na imię. Przez cały czas tylko ona mówi... Potrafił zadawać pytania i tak kierować rozmową, ze była gotowa na najskrytsze wyznania... Słuchał z uwagą. Barbara nie wytrzymała - przyszła i próbowała wyciągnąć Włodarczaka na parkiet, ale elegancko ją przeprosił. - Tak dobrze nam się rozmawia z Natalią. Nadajemy na tych samych falach... Barbaro - może później. Natalia dostrzegła na jego ręce zegarek IWC Schaffhausen. To głupie, ale znów poczuła, że to naprawdę ktoś wyjątkowy. Przede wszystkim Natalia była w siódmym niebie, bo utarła nosa Barbarze. To ją Natalię wybrał ten Włodarczak, do którego wszystkie dziewczyny wzdychały... Czas ...
... mijał niepostrzeżenie... Przed Natalią pojawił się drugi drink, trzeci i czwarty... I znów mówili tylko o niej... "When the blind man cries" - to mój ulubiony utwór - zatańczymy - poprowadził ją na parkiet. Jak on ją przytulał... kiedy pocałował jej ucho, przeszły ją ciarki... Objęła go ramionami... Nawet nie znała jego imienia, a wydawał się tak bliski... Pochylił się, muskając ustami jej szyję, a ona była jednym drżeniem... Tańczyli przytuleni... Natalia przymknęła oczy i nie otwierała. Nie było potrzeby. Czuła ciepło jego ciała a prowadził ją pewnie i zdecydowanie. Całkowicie poddała się jego woli... Prowadzi ją ku wyjściu... podał ramię... Natalia oparła się. Był tak silny i męski... Kiedy przechodzili przed Barbarą, ta udawała, że ich nie widzi... Była wyraźnie wściekła. Mówiła coś do Aśki i specjalnie odwróciła głowę, aby okazać Natalii lekceważenie i nienawiść. Natalia dostrzegła jak Monika dyskretnie nakazuje Aśce, aby spojrzała w kierunku Włodarczaka... kogo to ciacho prowadzi pod rękę??? Ją, Natalię!!! W takiej szarej sukience i podrobionych butach??? Teraz również Barbara spojrzała. To spojrzenie było dla Natalii bezcenne... teraz dopiero zatryumfowała!!! Barbara powróciła do przerwanej wypowiedzi, ale musiała przerwać, aby przełknąć ślinę!!! Ślinę... i gorycz porażki! Natalia unosiła się nad ziemią!!! Skierowali kroki do windy. Było mi bardzo miło - podała Włodarczakowi rękę na pożegnanie. Dobranoc. Wydawał się zaskoczony. O nie - powiedział ...