1. Królik


    Data: 17.01.2023, Kategorie: studenci, impreza, nieznajomy, Autor: BaPe

    ... powstrzymać tej reakcji ciała, chciała opóźnić ten tajfun, aby cieszyć się jak najdłużej tym, że właśnie się zbliża... ale niestety... To już nadeszło... i trwało... Aaaa aaaa.
    
    Uspokoił się. Wyjął... Natalia wracała do stanu świadomości... znów była nagą dziewczyną, leżąca w łóżku obok napalonego samca... Poczuła wstyd, nieokreśloną winę, niewłaściwość zachowania... I wtedy samiec wymierzył jej klapsa... Zabolało... Natalia była oburzona - za co? Błyskawicznie wróciła z dalekiej podróży... Za co? Zapytała? Nie odpowiedział... Odwrócił ją na wznak i wlazł między jej nogi... Zgięła odruchowo kolana... Czy teraz akurat tego chciała??? NIE!!! Odepchnęła jego zbliżającą się klatkę piersiową, ale bezskutecznie. Jej dłonie zaledwie zatrzymały się na jego ramionach... Ramiona były muskularne, twarde i gorące...
    
    Nie pytał o nic... wszedł, jakby to było oczywiste i naturalne. Tak po prostu... i natychmiast się wycofał... drążył ja nieznacznie, niewielkimi kółeczkami, które doprowadzały do szaleństwa... Odchodziła od zmysłów... On nieznacznie zwiększał intensywność doznań, ale ona zapragnęła teraz czegoś bardzo konkretnego... Nie, nie żadnego delikatnego fiziu-miziu, a... Chciała aby wreszcie poważnie zabrał się do roboty.
    
    Chodź - wyszeptała... Proszę...
    
    Nie, nie posłuchał. Nadal bawił się jej ciałem, drżącym z pożądania... Tak, tak... wykrzyknęła, kiedy wreszcie zdobył się na solidniejsze pchnięcie. Taaak! Taaa... rób to. Rób mocniej samcu... Proszę...
    
    Samiec też był u ...
    ... kresu. Nie mógł dłużej się nią bawić. Nie wytrzymywał napięcia i ruszył z kopyta... Teraz był panem sytuacji, władcą i egzekutorem męskich należności... Solidnie, z impetem, z niewiarygodną determinacją atakował... Brał wszystko... Szalony, nieokiełznany i męski.
    
    Natalia już odpływała... była w świecie fal, drgań, wstrząsów i szalonych wibracji... Przenikały jej ciało we wszystkich kierunkach... Coraz silniejsze... coraz bardziej intensywne... już jej całe ciało było jednym drżeniem... Krzyczała... Aaaa...
    
    Pozwolił jej zasnąć na kwadrans... Poczuła, niestety zmęczona, że już jest gotów do powtórki... Nie... nie... jeszcze nie teraz... nie słuchał... Zabrał to, na co miał ochotę... Natalia nie czuła tym razem szczególnych wodotrysków... Było miło... tyle... Potrzebowała jeszcze czasu, aby móc udać się w ponowną podróż...
    
    Wstał w nocy - bez słowa i znikł w ciemności. Za chwilę pojawił się ponownie. Położył się blisko i wsunął natychmiast udo między jej uda, jakby bał się, że mu ucieknie. Rozszerzył jej nogi... Natalia nie spodziewała się takiej natarczywości... Właśnie teraz powinien być spokojny... właśnie fiziu-miziu. Niestety on zostawił gdzieś dotychczasową delikatność i wyraźnie zmierzał do celu... Po prostu zdecydowanie brał dziewczynę, tak, jakby mu się to iure caduco należało.
    
    Natalia nie miała już ochoty na seks, ale również nie zamierzała oponować. Lubiła zdecydowanych mężczyzn, czekała, aż również do niej dotrze ochota na igraszki. Przeniosła ręce obok ...
«12...4567»