1. Rocznica


    Data: 08.02.2023, Kategorie: rocznica, związek, Autor: Vamqir

    ... Dźwiękoszczelne ściany i drzwi, proste, białe pomieszczenie, w którym była tylko mała kozetka oraz przesympatyczna dziewczyna, na oko dziewiętnastka. Niska czarnulka o sporych piersiach i jędrnym tyłeczku, gestem zaprosiła mnie na miejsce do leżenia, by wykonać swoją pracę. Po uśmiechu zorientowałam się, że bardzo ją lubi, o czym miałam się zaraz przekonać. Na sam jej widok, robiło mi się gorąco, miałam dziką ochotę zerwać z niej kitel i wziąć ją na seks, lecz się powstrzymałam. Gdy się położyłam, napotkałam jej zdziwiony wzrok i ta odpowiedziała spokojnym, lecz stanowczym tonem:
    
    - Co ty robisz, dziewczyno? Rozbieraj się, masaż ma Cię przygotować do Rocznicy Związku, nie do pracy, musi być dokładny. - Z coraz bardziej rozdziawioną buzią, zdjęłam z siebie wszystko, ukazując prężne, ogolone na zero ciało, prócz burzy blond włosów na głowie. Ponownie, tym razem bez protestów ze strony dziewczyny, położyłam się do niej plecami, wyczekując masażu. Nie miałam jednak pojęcia, że to będzie takie cudowne. Wystarczyło, że musnęła mnie palcem po kręgosłupie, a momentalnie zadrżałam z podniecenia, było mi tak dobrze. Gdy stała przed moją twarzą, masując mi łopatki, jej piersi prawie dotykały mojej głowy, a oczy wpatrywałam w jej krocze, zasłonięte kitlem. Masażystka na moment podniosła się na palce i pochyliła, by wymasować mi dolną część pleców, przez co poczułam twarde sutki na łopatkach, a jej biały strój się odsłonił, ukazując mi brak bielizny. Momentalnie puściłam soki, ...
    ... zdziwiona. *Co mi jest, nigdy nie działała tak na mnie żadna dziewczyna! Werra, ogarnij się!* Oddychając ciężko i niemiarowo, pragnęłam więcej pieszczot. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie patrząc na to, czy ta dziewczyna może mnie wyśmiać, zaczęłam cichutko pojękiwać. I o to chyba chodziło, gdyż ta uśmiechnęła się wesoło i kontynuowała, coraz śmielej. Z czasem skupiła się na moich nogach, niestety przechodząc za mnie, co uniemożliwiło mi napawanie się jej wyglądem. Za to doznania dotykowe stały się o niebo lepsze. Już nie masowała, tylko pieściła moje nogi, z szczególnie pośladki, co doprowadzało mnie niemalże do wrzenia. Wierciłam się niemiłosiernie, pragnąc więcej, lecz ona skutecznie uniemożliwiała mi jakikolwiek ruch.
    
    - Dobra, kładź się na plecach, będzie druga część masażu... - Zdawało mi się, że nałożyła duży nacisk na to ostatnie słowo, jakby chciała użyć innego. Bez oporów położyłam się na wznak, prawie że padając z nóg, gdy tylko na nią spojrzałam.
    
    Stała przede mną, naga jak ją Pan Bóg stworzył. Sterczące sutki i wilgoć w szparce sugerowały wyraźnie, że także jest podniecona tymi pieszczotami, lecz po twarzy tego nie było widać, pełen profesjonalizm. Ja tymczasem przygryzałam nerwowo dolną wargę, walcząc ze sobą, by się na nią nie rzucić i zgwałcić. Rozsądek wygrał tą batalię, nie drgnęłam nawet, wyczekując zbawiennych pieszczot. Jednak te wyglądały zupełnie inaczej, aniżeli sobie wyobrażałam, dziewczyna usiadła mi na biodrach, ocierając delikatnie kroczem o krocze, co ...
«12...456...»