-
Rocznica
Data: 08.02.2023, Kategorie: rocznica, związek, Autor: Vamqir
... spowodowało mój natychmiastowy orgazm. To tak jakbym pierwszy raz dotknęła szparki po tysiącu lat postu. Rzucało mną na wszystkie strony, pragnęłam jeszcze i jeszcze. Próbowałam się podnieść z ziemi, by odwzajemnić jej tą radość, lecz ta mnie powstrzymała, kładąc na kozetce i przypinając doń ręce pasami. Teraz zdana byłam na jej łaskawość, która okazała się wielka. Nachyliła się nade mną, głaszcząc swoimi piersiami mój brzuch i ujmując w usta lewy sutek, który stał się jeszcze twardszy, aż mnie prawie zabolał. Jej ręka sięgnęła pod miejsce do leżenia i wyciągnęła niewielki, ale za to podwójny wibrator, wcisnęła go między nas i zaczęła symulować stosunek, wciskając sprzęt w moją szparkę. Jęknęłam przeciągle i zaczęłam sapać. Nie trwało to jednak zbyt długo, bo z podniecenia straciłam przytomność... Gdy się obudziłam, było już po wszystkim. Czułam się wypompowana z całej rozkoszy, jak po jednej z wielu "nocek" z Ukochanym. Z jedną tylko różnicą - teraz nie bolała mnie szparka, byłam wypoczęta i pełna sił na dalszy seks. Następne piętnaście minut rozmawiałam z niedawną kochanką o całym zdarzeniu. Okazało się, że podczas tego zdarzenia, doszłam dokładnie jedenaście razy, za każdym razem zalewając ją potężną dawką soczków. Dumna z siebie, zaczęłam zbierać się do domu. Na pożegnanie pocałowałam namiętnie dziewczynę i wzięłam od niej prywatny numer telefonu. Kto wie, czy nie będę potrzebowała takiej "pomocy" w przyszłości...? Po tych trzech, wyczerpujących godzinach z bardzo ...
... miłym finałem, wróciłam odmieniona do domu, gdzie zaczęłam przygotowywać obiad. Kurczę pieczone to mój popisowy numer oraz przysmak Wybranka, więc niewiele myśląc, zaczęłam go przygotowywać. Gdy był gotowy, ustroiłam stół w salonie i zadzwoniłam do Damiana: - Musimy porozmawiać, to pilne. Wracaj jak najszybciej do domu - powiedziałam szybko do słuchawki, po czym się rozłączyłam i usiadłam w salonie, oczekując współświętującego. Nagle drzwi się wolno otworzyły, a w progu stanął Damian. Uśmiechnęłam się wesoło, słysząc otwierane wrota naszego mieszkanka, po czym szybko przeszłam do holu. On akurat rozsznurował swoje glany i wlepiał gały w moją dobrze się prezentującą posturę. Poszerzyłam wesołą minę i rzekłam do niego zawadiacko: - Hej kochanie, jak było w pracy? - Nie patrzyłam na jego minę, byłam zbytnio podniecona całą sytuacją. Po chwili ten się uśmiechnął i odpowiedział, dość wesołym tonem: - Majka znów mnie podrywała, ale przerwał jej Twój telefon. O czym chciałaś tak pilnie porozmawiać? - Ach, no tak. - Przestałam się szczerzyć, nabrałam powagi i powiedziałam, po wzięciu głębokiego oddechu: - Widziałam się dziś z Krystianem i... - Nie kończ - Przerwał mi w połowie zdania i przeszedł do pokoju, w którym spał, zanim zostaliśmy parą. Zdziwiona, z lekko otwartymi ustami oraz rozszerzonymi oczami, poszłam za nim i gdy dostrzegłam go leżącego na łóżku twarzą do poduszki, położyłam mu rękę na ramieniu i zapytałam: - Damian, co Ci jest? - Domyśl się, ...