-
Rocznica
Data: 08.02.2023, Kategorie: rocznica, związek, Autor: Vamqir
... Werciu. Mam nadzieję, że pozwolisz mi zostać tą noc, zanim mnie odprawisz. Wszystkie pociągi go Olsztyna już pojechały. - Zaskoczona, zaczęłam się śmiać, zdawało mi się, że chłopak żartuje, więc odpowiedziałam wesoło: - Oczywiście, że możesz, nie wyrzucę cię na bruk późnym wieczorem. Zjesz kurczaka? - Nie, nie jestem głodny - Odpowiedział mi ponurym głosem, co zbiło mnie z tropu. Wyszłam szybko, trzaskając drzwiami, postanowiłam w duchu, że przebiorę się w swoją kreację i tym sposobem ściągnę go na wykwintną kolację z naszej okazji. Ciągle myślałam, że się zgrywa, że zaraz wstanie, pocałuje mnie i pójdziemy zjeść, po czym zaczniemy się kochać do rana. Gdy ubrałam się i weszłam do pokoju, odwrócił głowę. Nie patrzyłam w jego stronę, byłam zbytnio zajęta utrzymywaniem równowagi w szpilkach. Gdy się zatrzymałam, mogłam wreszcie na niego spojrzeć. Dostrzegłam zachwyt i uwielbienie, lecz potem, ku memu zdziwieniu, także żal i zawód. Ukochany chciał coś powiedzieć, lecz zakryłam mu usta palcem i powiedziałam stanowczo: - Choć raz się zamknij, Damian. - I pocałowałam go namiętnie. Widocznie połknął przynętę, bo pociągnął mnie za sobą na tapczan, zaczęłam więc rozpinać guziki jego służbowej koszuli w szkocką kratę. Szybkim ruchem zostałam pozbawiona swojej sukni, a Damian przyssał się do moich sutków. Było mi nieziemsko dobrze, odchyliłam głowę do tyłu, oddychałam nierównomiernie szybko oraz płytko. Szybko dotarłam do jego penisa i zaczęłam się nim bawić, początkowo ręką, z ...
... czasem włożyłam go sobie do ust i ssałam mocno, ruszając rytmicznie głową. Prawie, że się dusiłam, ale uwielbiałam być przez niego dominowana, ubóstwiałam to. A on o tym wiedział doskonale, więc zmuszał mnie do proszenia o seks, wodził swoimi zamkniętymi ustami i nosem wokół szparki, przez co dostawałam niemalże ekstazy, ruszałam dziko biodrami w przód i w tył, ledwo dałam radę wyjęczeć: - Zrób to, Damian. Weź mnieeee.... - Proś, błagaj, Chcę zobaczyć, jak skomlesz o zerżnięcie. - W jego uśmiechu zobaczyłam coś, co zakazało mi się sprzeciwiać. Sama zdobyłam się na uśmiech i zaczęłam piszczeć jak mała suczka: - Proszę... Błagam, zerżnij mnie... - Uśmiech mu się poszerzył, a penis szybko wślizgnął mi się między uda, chłopak brutalnie we mnie wszedł, nadając szybkie tempo. Momentalnie zakwiczałam z rozkoszy, uwielbiałam jego dzikość, brutalność, to mnie w nim między innymi kręciło. Złapał mnie za biodra i dociskał mocniej do swojego krocza. Bez żadnych innych pieszczot - co mnie zdziwiło - zachowywał się jak dzikie zwierzę wypuszczone na zewnątrz, skupione na czystym seksie. W jego twarzy widziałam Demona Seksu, Sadystę, którego nie znosiłam i kochałam jednocześnie. Posmutniałam lekko, bo taką taktykę stosował, gdy mu podpadłam, a teraz nie wiedziałam, co takiego znowu zrobiłam, że się na mnie wyżywał. Niedługo potem zmieniliśmy pozycję. Wślizgnął się pode mnie i rżnął, nie patrząc wcale na moją przyjemność. Wręcz śmiał mi się w oczy, widząc na mojej twarzy smutek, z ...