-
Dziewczyna z prowincji część 1
Data: 10.02.2023, Autor: oskiboski
... O tej po .. po.. porze?'' -wybełkotałem z trudem. ''To samo pytanie mogłabym zadać w drugą stronę. Zarywam sobotnią nockę na oglądaniu seriali i wyszłam zapalić. Nie spodziewałam się, że ktoś poza mną stoi i marznie, ale Tobie chyba nie jest zimno prawda?'' - droczyła się. ''Po..powiedz prawdę. Czemu nie chcesz? Przecież też czuj..czujesz tę chemmmię''- bełkotałem z żenującą poalkoholową pewnością siebie. ''Nie będę dyskutować z pijakiem. Zadzwoń jak wytrzeźwiejesz. Pa'' - stanowczo oznajmiła Domi, rzucając we mnie niedopałkiem i kierując się w stronę drzwi. Takiego kaca nie miałem od paru ładnych lat. Zero picia, zero jedzenia do godziny osiemnastej! Leżałem jak kłoda. Opadłem z sił. Wieczorem gdy już odzyskałem energię i skończyły się odruchy wymiotne skoczyłem szybko pod prysznic. Kolacja będąca pierwszym i ostatnim posiłkiem tego dnia dodała mi chyba odwagi. Znowu myślałem o niej. Musiałem. Zadzwoniłem. Odebrała śmiejąc się, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że się nie gniewa. Pożartowałem z nią chwilę, aby do końca załagodzić wczorajszą sytuację. W końcu jednak zrobiła się bardziej poważna. ''Czekaj chwilkę muszę zamknąć się w pokoju i coś ci powiedzieć''' - powiedziała tajemniczo. ''Czy chodzi o tamtą sytuację u ciebie?'' - spytałem wprost. ''Tak... w zasadzie nie wiem jak to Ci powiedzieć, ale ja ..., ja... nie jestem taka jak twoja była. Nie jestem grzeczną dziewczyną, z którą ułożysz sobie życie i wyjedziesz znów do dużego miasta, szukając stałości, ...
... odpowiedzialności i spełnienia''. Zadziwiła mnie swoją bezpośredniością. ''...ale mała, ja tego nie wymagam zmieniłem moje życie o 100%''- odparłem. ''Dobrze, no to co powiesz na wspólne ... nagranie?'' - spytała. Byłem zbity z tropu. Szokowało mnie, że najpierw robi problemy, a nagle od tak proponuje wspólną pracę na jakimś filmem (pewnie nawet bezpłatną). ''Domi, jarało mnie to kiedyś ale nie montuje filmów, ani nie nagrywam. Nie mam już na to czasu'' - stwierdziłem. ''Nie rozumiesz mnie! Od niedawna mam pracę na... takich kamerkach... no wiesz... [nie mogę... no...] ... nic takiego po prostu rozbieram się trochę, a ty masz idealnie wyrzeźbione przez siłownię ciało...'' - wyjaśniła jąkając się wstydliwie. Zatkało mnie. Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Rozłączyłem się. Całą noc odczuwałem smutek, zastanawiając się nad tym czego od niej oczekiwałem. Nie była to jednak jedyna emocja, która mi towarzyszyła. Byłem też podekscytowany. Próbowałem to opanować, ale było silniejsze ode mnie. Około trzeciej w nocy wysłałem wiadomość o krótkiej treści ''Kiedy?''. Odpowiedź przyszła zbyt szybko, po kilku sekundach. ''Teraz!!!'' Szybko zerwałem się z łóżka, założyłem na siebie jakąś nieświeżą koszulkę i spodnie, kilka razy użyłem perfumu i błyskawicznie wskoczyłem w buty. Na zewnątrz powitał mnie chłód. Lodowate powietrze miało mnie jednak zaprowadzić na gorącą pustynię. Szybko zbliżyłem się do celu. Przeskoczyłem przez znajomy płot. Minąłem kilka krzewów i spostrzegłem czekające na mnie otwarte ...