1. Dziewczyna z prowincji część 1


    Data: 10.02.2023, Autor: oskiboski

    ... ściągnąłem jej majtki, które założyłem na swojej głowie niczym czapkę. Piękna, różowa wymarzona cipeczka. Najpierw drażniłem się pieszcząc jej okolice, aż w końcu jej ciało prosiło wręcz o przejście do rzeczy. Zatopiłem się w niej językiem penetrując dokładnie i nie zostawiając ani jednego fragmentu nie dopieszczonego. To było istne szaleństwo, które mogło zakończyć się równie szalonym orgazmem, ale tak się nie stało. Kiedy zaczęła przerzucać oczami i wyjątkowo intensywnie zagryzać wargi topiąc się w rozkoszy postanowiłem przerwać pieszczoty. Zamieniliśmy się rolami. Położyłem się a ona zajęła pozycję dającą dostęp do mojego penisa. Domi chwyciła go w rękę, a ja poczułem ciarki. Pochyliła się, a jej wargi objęły końcówkę penisa i mocno się zacisnęły. Schodziła niżej i ssała dokładnie. Było cudownie. Trzymałem głowę osiemnastolatki, delektując się jej urodą, a ona robiła swoje. Był coraz grubszy i twardszy, a ona nie dawała za wygraną i siłowała się z nim. Zwiększała ucisk i śliniła. Pracowała też językiem. Nagle się podniosła. Zmieniłem pozycję na siedzącą i zaprosiłem ją na swoje kolana. Długo nie dała się prosić. Rozchyliła nogi i usiadła a ja ją przybliżyłem do siebie tak, że nabrzmiały kutas ocierał się o brzuch i cipkę. Widać było u niej lekką niepewność, bała się. Poruszałem się rytmicznie i uczyłem się języka jej ciała. Dotykałem ją delikatnie po całym ciele i obdarzyłem serdecznym uśmiechem. W końcu delikatnie, powoli, spokojnym ruchem umieściłem go w cipce. Z dozą ...
    ... ostrożności schodziła niżej a ja jej w tym pomagałem. Było ciasno, ale miło i wilgotno. Chwyciłem ją z dwóch stron na wysokości miednicy i napierałem w dół. Najpierw lekko, a potem stanowczo i intensywnie. Chciałem jej coraz bardziej. Całowaliśmy się namiętne, a ona była już mocno nadziana na mojego rumaka. Przyglądała się tej sytuacji, tak jakby dziwiła się, że się zmieścił. Przyjemna mokrość zmotywowała mnie do przyspieszenia tempa. Atmosfera zrobiła się bardzo gorąca. Poza nią nie było świata. Poza Dominiką, jej cudowną cipką, rytmicznie podskakującymi cyckami oraz słodkim pojękiwaniem. Dźwięk odbijających się od siebie ciał i klapsów jakimi karciłem jej zgrabną dupkę niósł się po pokoju. Zarumienił się nie tylko jej tyłeczek, ale również twarz. Prawdopodobnie moja mała była zawstydzona i obawiała się, że ktoś nas usłyszy. Jej palce u stóp rozciągały się w jedną, a potem w drugą stronę. Pewnie to tam skumulowały się resztki energii wzbraniającej się przed rozkoszą. Czułem się doceniony kiedy drapała mnie delikatnie po klacie, wodziła palcami po moich ramionach. Zrozumiałem, że takiej przyjemności i satysfakcji z Karoliną nie osiągnąłem ani razu. To było coś ponad, coś więcej, coś nie do opisania. Zapomniałem nawet o istnieniu kamer. Tempo było już naprawdę konkretne. W pewnym momencie wbiła swe zadbane paznokcie w moje ramię, zamknęła oczy i przeżyła cudowny orgazm. Ja już też byłem bardzo bliski. Sam zdziwiłem się, że nie doszedłem jeszcze, ale jednocześnie mi ulżyło. ...
«12...6789»