-
Pan ognia (Sługa płomieni 5)
Data: 09.03.2023, Autor: nefer
... Czy naprawdę chcesz to zrobić? Mnóstwo ludzi zginie okropną śmiercią... A ty przecież kochasz Rodmunda! Nie zdołasz temu zaprzeczyć! - Zaryzykował. - Kocham albo i nie! Nic ci do tego! Nie masz też pojęcia, przed czym uratowała mnie cesarzowa! Nie mogę jej zawieść... Nie mogę... - Ario... - Nie chcę tego słuchać, rozumiesz? - Dziewczyna odwróciła się i wpatrywała rozpaczliwie w wody zatoki oraz sunące ku sobie okręty. - Nieważne, kogo kocha, albo też nienawidzi ta dziewka, książę! Ważne, kto okaże się zdrajcą, a kto uratuje Chrysopolis! - Demetriusz! - Oboje w jednej chwili rozpoznali przybysza i w jednej też chwili wypowiedzieli imię arystokraty. - Skąd się tu wziąłeś? - dodała Aria. Podobnie jak dziewczyna, były ambasador dzierżył w dłoniach łuk i specjalnie przygotowaną strzałę. Tylko, że ta w jego ręku już płonęła! - Twoja wspaniała bazylissa, twoja zasiadająca na złotym tronie dziwka, dała mi jednak szansę odkupienia rzekomych win! Chcesz wiedzieć jaką? Otóż wcale nie ufa ci tak do końca, moja piękna. Uwolniła mnie, abym z ukrycia śledził twoje poczynania, upewnił się, czy przypadkiem nie wybrałaś jednak tego pirata. Dawałaś jakoby powody do takich podejrzeń. A my dwoje... Wiesz przecież, że naszej wzajemnej nienawiści Najwspanialsza Cesarzowa może być pewna. Nie przewidziała tylko jednego. Nikt nie będzie bezkarnie upokarzał Demetriusza Kamaterosa! Nie w taki sposób, w jaki to uczyniła. Przeklęta kurwa, urodzona w gnoju! Zachowałem jeszcze ...
... dość wpływów, aby pokrzyżować jej plany! Teraz zapłaci za wszystko! - Co chcesz zrobić? - A jak myślisz? Wypuszczę tę strzałę. Wypuszczę w chwili, gdy tak ona sama, jak i jej wierne okręty znajdą się w środku ognistej plamy! Niech ginie, wściekła suka! To moi ludzie zaalarmowali flotę. Jacyś zdrajcy opuścili łańcuch! Trzeba spieszyć ratować miasto! Co prawda, dowódca udał się na ląd, ale nie ma chwili do stracenia! A potem, tak jak się tego spodziewałem, nasza odważna i przebiegła władczyni ruszyła ocalić swoich żołnierzy i swoje panowanie. Dzięki temu ogień, który przygotowała, pochłonie także tę dziwkę! Następnie spłynie gnany wiatrem i ogarnie też okręty wroga. Nie uciekną, łańcuch jest podniesiony! A wiesz, co w tym wszystkim najlepsze, moja piękna Ario? - Podszedł do dziewczyny i pochylił się nad jej twarzą. - Kto będzie tym zdrajcą, który wpuścił najeźdźców do portu? Który odesłał flotę w głąb zatoki, a sam zszedł na ląd? Który spalił potem własnych ludzi i własne okręty? Nie mówiąc już o osobie Pani Połowy Świata? Twój ojciec, wielki drungarios, Nicefor Dalassen. - Nie obchodzi mnie, co stanie się z moim ojcem, wiesz przecież! - A powinno. Po śmierci nieodżałowanej bazylissy Damareny lud poprze zbawcę miasta, który w ostatniej chwili podniósł alarm. A twój ojciec zginie, ogłoszony zdrajcą. Co zaś do ciebie, jako córki takiego nikczemnika... Mamy pewne sprawy do rozliczenia, śliczna i dumna Ario. Tylko, że tym razem nie będziesz już godna dzielenia ze mną ...