1. Była dziewczyna mojej żony. Cz.2


    Data: 24.03.2023, Autor: Radeck

    ... stronach drogi. Trochę dalej sklepy, butiki, knajpki i mnóstwo turystów. Chcieliśmy gdzieś coś zjeść, mieliśmy ochotę na rybkę, ale wszędzie serwowali tylko "moules" Francuzi się tym zajadali, my zjedliśmy pizzę. Za głośną muzyką doszliśmy do parku atrakcji. Na karuzelach bawiliśmy się jak dzieci, nawet nie spostrzegliśmy się, że się ściemniło. Do Hotelu wróciliśmy dosyć późno. Planowałem zabawić się tym paseczkiem, ale wszyscy byliśmy już zbyt zmęczeni.
    
    Następnego dnia odpoczywaliśmy jeszcze na plaży. Kolację zjedliśmy na balkonie. Po kolacji w pokoju zaszedłem od tyłu Anię i założyłem jej paseczek na szyję mówiąc:
    
    - Dzisiaj mamy ładną suczkę.
    
    Była zadowolona, udawała suczkę łasząc się i piskliwie szczekając. Chciałem się jej odgryźć, za to, co ona mnie zrobiła. Przeciągnąłem ją na czworakach po pokoju i balkonie. Myślałem, że jej się to nie spodoba. Myliłem się. Ona się doskonale bawiła. No, ale nie będę na nią siadał ani jej bił, tak jak ona mnie. Widziałem, że śmieje się pod nosem ze mnie. Ania chciała się coś odezwać, dostała klapsa od Zosi.
    
    - Cicho suczko, czy ktoś pozwolił ci się odezwać?
    
    I drugi klaps chyba silniejszy, uspokoiła się. Dobrze jej, niech widzi jak to jest - pomyślałem sobie.
    
    - Dzisiaj nasza suczka wyliże jajuszka swojemu panu.
    
    Teraz Zosia trzymała ją na krótkiej smyczy, tak jak Ania mnie przed dwoma dniami.
    
    - A teraz suczka ładnie weźmie go do buzi i zrobi przyjemnie panu.
    
    Dla niej nie była to żadna krzywda, nie raz z chęcią ...
    ... mi to robiła, ale teraz musiała. Zosia dała mi smycz mówiąc:
    
    - Potrzymaj ją chwilę.
    
    Ja trzymałem ją krótko, jej głowę na moim penisie. Zosia poszła po coś. Przyniosła tubkę z jakimś kremem. Ania ciekawa spojrzała za nią. Znowu klaps, ale lekki ostrzegawczy.
    
    - Nie oglądaj się tylko rób swoje.
    
    Ja bym sobie na to nie pozwolił wobec Ani.
    
    - Wypnij ładnie tyłeczek.
    
    Wycisnęła trochę kremu z tubki na swoją dłoń, a raczej na palec. Jeszcze nie wiedziałem, co ona zamierza.
    
    - Zosia nie! - Odezwała się Ania
    
    Znowu klaps.
    
    - Cicho suczko.
    
    Podniosłem głowę żeby zobaczyć, co Zosia jej robi. Zosia wciskała Ani paluszek do pupci.
    
    Kiedyś ja próbowałem ją przekonać, chciałem zobaczyć jak to jest, ale ona wtedy nie chciała mi pozwolić nawet na paluszek.
    
    Znowu lekki klaps.
    
    - Rozluźnij się. Zajmij się swoim panem.
    
    Zosia uśmiechnęła się do mnie. Cały paluszek już był w środku, poruszała nim tam. Usiadłem przyglądając się poczynaniom Zosi, a Ania posłusznie robiła mi loda. Ona nie tylko wkładała jej paluszek, swoimi piersiami masowała jej pośladki od czasu do czasu musnęła ją ustami. Widziałem, że obie kochają się, ufają sobie, nawet nie raz byłem zazdrosny, że Ania bardziej kocha Zosię niż mnie. Ale od czasu jak pojawiła się Zosia to między nami też się dużo zmieniło na lepsze, więc byłem zadowolony. Gdy wkładała dwa paluszki, widziałem, że Anię to zabolało, ale nawet nie jęknęła. Trwało to trochę. Przestała mi robić loda, tylko trzymała mojego twardziela w ...
«12...567...11»