-
Po sezonie
Data: 13.04.2023, Kategorie: groza, sekta, prostytutka, bałtyk, Autor: Man in black
... Czuje na dłoni ciepłą krew. Lola nie rozpoznaje go, ponieważ jest półmrok, ale przede wszystkim dlatego, że jest przerażona, drży na całym ciele. Spogląda na przybysza oczami, w których czai się histeria. To wzrok zaszczutego zwierzęcia. Mężczyzna gładzi ją po twarzy i przemawia łagodnym głosem. Po dłuższej chwili Lola uświadamia sobie, kim jest tajemniczy przybysz. – Myślałam, że nie żyjesz... – Też tak myślałem, ale jestem tutaj. Obiecałem, że jeszcze się spotkamy, prawda? – Obiecałeś... – Powtarza słabym głosem. Tymczasem odzywa się człowiek, który zranił kobietę w dłonie. Spójrz tylko – budzi się wewnętrzny głos Kacpra, – czy to nie człowiek, o którym mówiła stara? Owszem, Kacper przygląda się mężczyźnie. Nie widzi wyraźnie jego twarzy, ale dostrzega gęstą brodę, długie jasne włosy związane w kitkę i haczykowaty nos. To on. Dobrze, że jest tak blisko. – Trudno cię zabić. – Krzyczy mężczyzna. – Ale przyszedłeś w samą porę. W tym momencie piasek tuż obok zaczyna się poruszać. Jakby spod wydmy za chwilę miał wystrzelić gejzer, ale zamiast wody, strzela w górę biały piach. Drobne ziarenka tworzą dwumetrowy słup, który zaczyna przybierać człekokształtną formę. Wygląda to, jakby stali tutaj niewidzialni, wysocy ludzie, a spadający na ich widmowe ciała piasek, pozwala dostrzec ich sylwetki. W sumie, na wydmie pojawia się pięć upiornych tworów. Zbierają się wokół kamiennego słupa. Ponieważ sypki budulec, z którego owe widma są utkane, znajduje się w ciągłym ...
... ruchu, sprawiają wrażenie dynamicznych i agresywnych, choć niemal się nie poruszają. Lola zaciska dłoń na ręce przyjaciela. Z jej oczu płyną łzy. Nagle jedna z postaci zbliża się i wyciąga fantasmagoryczną rękę do kobiety. Kiedy pędzący piasek dotyka jej ramienia, Lola wrzeszczy. Nie wiadomo, czy z bólu, czy ze strachu. W każdym razie mężczyzna staje pomiędzy nią a piaskowym bogiem i łapie ją za drugą rękę. Oboje patrzą sobie w oczy i się przytulają. Bogowie wydm zbliżają się do nich, zacieśniają śmiertelny krąg i w chwili, kiedy piaskowa łapa spada na ramię mężczyzny, ten czuje, że runy, którymi ma pokryte ręce, zaczynają palić go żywym ogniem. Niemal krzyczy z bólu. Najważniejsze jest to, że upiorne sylwetki cofają się, jak oparzone. Mężczyzna natychmiast rozwiązuje sznur, którym kobieta jest przywiązana do kamiennego słupa. Obserwująca całe zajście rada miejska, wygląda na oniemiałą. Coś takiego jeszcze się tutaj nie wydarzyło. Kacper prowadzi Lolę prosto w stronę zebranych. Kiedy kobieta znajduje się w bezpiecznej odległości, mężczyzna podchodzi do tego, którego opisała staruszka. – Twoi bogowie żądają ofiary. Brodacz nie odpowiada. Jest zszokowany. Tymczasem mężczyzna łapie go i ciągnie siłą na wydmę. Zaczynają się szarpać i walczyć. Kacper uderza go w twarz i popycha w kierunku kamiennego słupa, tam gdzie czekają głodni bogowie. Brodacz traci równowagę i upada. Natychmiast zostaje otoczony. Nagle człekokształtne postaci zaczynają się zapadać w wydmie, jednak ...