-
Deszczowe historie
Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor
... wszystko, nawet wstyd, że jestem naga od pasa w dół i pozwalam na takie rzeczy. Położyłam dłonie na jego głowie i całymi garściami czerpałam przyjemność z tego, co się działo. Nie wiem czym by to się skończyło, facet pewnie by mnie całkowicie wykorzystał, ale niespodziewanie przerwał, aby rozpiąć sobie spodnie. Wtedy coś nagle resztkami świadomości pojęłam. Nie mogę tego zrobić. Przecież Irka i tak się o tym dowie. Nie dam rady ukryć czegoś takiego przed nią. Na pewno zacznie coś podejrzewać i w końcu wyciągnie ze mnie, że „dałam” jej ojcu. Dosłownie resztkami sił, tracąc już zmysły cofnęłam się, nerwowo, drżącymi rękami podciągając majtki, bojąc się, że za chwilę i one, ręce, mogą odmówić mi posłuszeństwa. Takie to były emocje. – – szepnęłam chyba nawet dwa razy, cała roztrzęsiona, patrząc z rozpaczą na faceta, bo naprawdę chciałam. Moje ciało domagało się spełnienia, bardzo chciałam, ale też czułam, wiedziałam, że nie mogę. Byłoby to straszne świństwo z mojej strony. Musiałam jak najszybciej się stąd wydostać, ale uznałam, że jednak dodatkowe wyjaśnienie mu się należy. – – powiedziałam z nieudawanym żalem w głosie i na twarzy. Zaraz po tych słowach dosłownie wybiegłam z mieszkania. Jeżeli zostałabym tam choćby sekundę dłużej, czułam, że bym przepadła. Tak, było mi wstyd, że tak czmychnęłam. Wyglądało jakbym się wystraszyła seksu. A przecież to on powinien się wstydzić, że tak dobierał się do młodej dziewczyny. Przez całe wakacje unikałam odwiedzania ...
... koleżanki bez jej towarzystwa. Jej tato więcej nie próbował dobierać się do mnie. Mimo to jeszcze przez jakiś czas czułam się nieswojo w jego towarzystwie. Z jednej strony było mi głupio, że oglądał mnie bez majtek i dotykał w tak intymnym miejscu, z drugiej, że nie wykorzystałam okazji, chociaż sobie przyrzekłam nie marnować. Przez kilka miesięcy nie mogłam sobie poradzić z tymi i innymi sprzecznymi odczuciami, ale potem mi przeszło. Z perspektywy czasu powiem wam, że wtedy, mimo braku doświadczenia zdołałam podjąć jedyną słuszną decyzję. Gdyby sprawa wyszła na jaw, a były na to duże szanse, mogłoby to przecież skończyć się nawet rozbiciem małżeństwa przyjaciółki, a to nie tylko dla przyjaciółki i jej rodziców, ale również dla mnie byłoby najgorsze. Nie wybaczyłabym sobie takiego dramatu. Postąpiłam słusznie, chociaż straconej przyjemności szkoda... – No, no, ciekawa historia. Zgadzam się, iż postąpiła pani słusznie i to mimo tak młodego wieku – skomentował pan Marcjan. – Tak bywa w życiu, że mimo chęci coś staje na przeszkodzie – westchnęła pani Jola. – Ale, ale – dodała nadstawiając ucha – czyżby deszcz przestawał padać? Wszyscy wsłuchaliśmy się w rzęsiście padające krople wody na zewnątrz. – Nie, raczej nie. Pada tak samo, przynajmniej mi się tak wydaje – przerwałem ciszę. – Może i tak, chociaż mógłby przestać już – z rezygnacją w głosie ponownie odezwała się pani Jola. – Na pewno – potwierdziła pani Agnieszka. – To teraz chyba na mnie kolej – ...