1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... rozmowę, zapytała o szkołę, potem poruszyła kilka neutralnych tematów i gdzieś po kolejnych dziesięciu minutach zmieniła nagle temat.
    
    –
    
    Mruknąłem coś, że niezupełnie, nieco zawstydzony, może nawet nie tyle pytaniem, ile faktem, że jeszcze nie miałem żadnej. I w tym momencie padło najgorsze pytanie:
    
    –
    
    –
    
    –
    
    – przypomniała i przysiadła się bliżej, z zainteresowaniem a może tylko zdziwieniem na twarzy, tak że nasze uda zetknęły się ze sobą. Wydała mi się bardziej podekscytowaną niż zwykle.
    
    Bliskość gorącej kobiety, dotyk jej uda zrobiło swoje; musiało zrobić wrażenie na tak młodym chłopaku, jakim wówczas byłem. Poczułem podniecenie, a wraz z nim jak mój członek zaczyna się podnosić. To jeszcze bardziej mnie zdeprymowało. Położyłem rękę tak, aby się zasłonić, tymczasem pani Magda niezrażona moim zawstydzeniem zapytała zdziwiona:
    
    –
    
    Teraz wiem, że było to zdziwienie udawane, ale wtedy nie mając żadnego doświadczenia z kobietami nawet nie podejrzewałem panią Magdę o prowadzenie jakiejś gry. Pokiwałem tylko potakująco głową, czerwony jak burak. Sądzę, że pani Magda obserwując moje zawstydzenie miała niezłą zabawę. Wtedy nachyliła się i konspiracyjnym głosem szepnęła mi do ucha:
    
    –
    
    Otworzyłem usta spoglądając na nią ukradkiem jeszcze bardziej czerwony o ile to było możliwe, ale zaraz zamknąłem nie wiedząc co odpowiedzieć. Nie chciałem się przyznać, że nie, ale też nie chciałem kłamać. W tym momencie pani Magda chyba sądząc, że nie załapałem, o co jej ...
    ... chodzi, zwinęła jedną dłoń w rurkę i kilkakrotnie wsunęła w nią palec wskazujący drugiej dłoni. Ten charakterystyczny gest wywołał niestety uboczny skutek w postaci znacznie silniejszego naprężenia w spodniach.
    
    –
    
    – bąknąłem.
    
    –
    
    – zdziwiła się.
    
    Po raz kolejny pani Magda wprowadziła mnie w ogromne zakłopotanie. Twarz mnie piekła, czułem, że się mocno czerwienię, co jeszcze bardziej pozbawiało mnie resztek pewności siebie. Pani Magda ponownie nachyliła się i kładąc rękę na moim udzie niezrażona wyszeptała do ucha:
    
    –
    
    Uwierający mnie w spodniach członek zdecydowanie przeczył tej teorii. Choć byłem przyzwyczajony do bezpośredniości pani Magdy to, to co mówiła wprawiało mnie w osłupienie. Kobieta jednak nie dała mi czasu na obmyślenie odpowiedzi. Jej dłoń szybko przesunęła się po moim udzie, następnie zręcznie pod moją ręką zakrywającą krocze, za moment... hm... macając moją męskość. Trochę się przestraszyłem, że zaraz eksploduję, ale się nie ruszyłem.
    
    –
    
    – usłyszałem głos pani Magdy.
    
    Puściła krocze i zręcznie, niczym profesjonalistka, rozpięła mi pasek spodni, złapała za górną ich część, jednym szarpnięciem rozpięła suwak, następnie guzik spodni. To wszystko działo się błyskawicznie, następnie... – Pan Marcjan ponownie zrobił przerwę sięgając po szklankę w wodą mineralną, w której widoczne były już tylko nieliczne bąbelki. Niektóre panie spojrzały w tym momencie wzrokiem bazyliszka na pana Marcjana, zapewne z powodu przerwania opowieści w takim momencie. ...
«12...131415...61»