-
Deszczowe historie
Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor
... rozkoszy. Została już tylko w staniku i majtkach, gdy zapytała: – – – odrzekłem bez namysłu. Sięgnęła do zameczka, ale z przodu, między piersiami, rozpinając go. Byłem zaskoczony, cały czas myślałem, że stanik ma zapięcie tylko z tyłu, a tu proszę... Robiła to bardzo wolno, uśmiechając się, a ja nie mogłem oderwać wzroku od tego spektaklu. Mój członek, który nieco osłabł, wyprężył się teraz gwałtownie. Nie będę kłamał, że były to cycuszki jak spod cyrkla, ale reakcja mojego członka mówi sama za siebie. – – zawołałem pchnięty impulsem nagłej myśli, gdy sięgnęła do majtek, by je zdjąć. Poderwałem się z kanapy chcąc dostać się do tych rewelacyjnych cycuszków, ale o mało nie przewróciłem się o swoje spodnie. Zapomniałem, że były rozpięte. – – zauważyła przytomnie moja niewolnica. Zrobiłem to, nie zwracając już uwagi na pokaźny namiot, w który zmieniły się moje majtki. W międzyczasie jednak wpadłem na inny pomysł. Z powrotem usiadłem na kanapie i niczym pan i władca wydałem następne polecenie: – Niewolnica postąpiła krok i odwracając się pochyliła, opierając o pobliski regał. – – zapytała. – – uściśliłem. – – usłyszałem jej głos, gdy spełniła polecenie. – – odpowiedziałem zadowolony równocześnie gapiąc się w prześwit między jej udami i napawając widokiem lekko odznaczających przez cienki materiał majtek tak charakterystycznych kształtów w tym miejscu kobiecego ciała. Nie wytrzymałem jednak długo. Znowu się poderwałem na ...
... równe nogi. Od dawna miałem ochotę, aby to zrobić, ale dobre wychowanie, jakie odebrałem od rodziców nie pozwalało mi ot tak złapać dziewczynę za pupę. – Pan Marcjan odpowiedział uśmiechem na szeroki uśmiech Lenki, który pojawił się na jej twarzy natychmiast po tych słowach. Jeszcze dwie czy trzy panie również dyskretnie uśmiechnęły się, zdradzając lekkie rozbawienie. – Położyłem dłonie na tym podniecającym tyłeczku – kontynuował pan Marcjan – bardzo delikatnie, jakby był z porcelany. Przesuwałem ręce, a materiał majtek przyjemnie łaskotał palce, wzbudzając we mnie jeszcze większe pożądanie. Powoli przesunąłem ręce na plecy. Jej piersi, podlegające teraz szczególnie prawu grawitacji wydawały się jeszcze większe. Zapragnąłem się do nich przyssać, ale jakoś zabrakło mi odwagi. Ująłem je w dłonie masując, czym wywołałem westchnienie i głośniejszy nieregularny oddech kobiety. Bardzo mi się spodobały te westchnienia nacechowane namiętnością, chociaż wówczas jeszcze nie potrafiłem tego sprecyzować w ten sposób. Wróciłem do tyłeczka. Nie byłem w stanie się oprzeć. Wielokrotnie w myślach wyobrażałem sobie, jak przesuwam dłoń po tyłeczku dziewczyny i wsuwam głęboko między uda, a ta uśmiecha się do mnie zadowolona. Zawsze chciałem to zrobić, ale do tej pory nie miałem śmiałości ani za bardzo okazji. Teraz okazję miałem i odwagę, chociaż nie wiem skąd mi ta odwaga się wzięła. Pewnie to zasługa pani Magdy, jej umiejętnego postępowania ze mną. Powoli wsunąłem rękę między nogi. Drgnęła, ...