1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... pani na niego, że tak wykorzystał panią – odezwała się pani Agnieszka.
    
    – Jestem Lenka – poprawiła, zanim odpowiedziała na pytanie. – Ależ skąd! Sprawił mi taką przyjemność, nie mogłabym – rozmarzyła się zaraz dodając, znów chichocząc – od tej pory już mu się nie opierałam, zresztą pewnie i tak nie dałabym rady! – Zadowolona i rozweselona Lenka rozejrzała się po nie mniej rozweselonym towarzystwie.
    
    – Słuchamy dalej panie Marcjanie – wtrąciłem widząc jak przysłuchuje się wymianie zdań.
    
    Wkrótce wszystkie oczy skierowały się ponownie w jego kierunku i popłynął ciąg dalszy historii.
    
    – Taaak... Byłem jak w amoku. Czułem jak jej ciało drżeniem i łagodnym a czasami gwałtowniejszym ruchem reaguje na moje dotknięcia języka w tak pilnie strzeżonym do tej pory i wrażliwym miejscu, a do którego miałem teraz nieograniczony dostęp. Całym sobą chłonąłem to wszystko a coraz głośniejsze dźwięki, jakie z siebie wydawała upewniały mnie, że sprawiam jej niewymowną przyjemność wzbudzając coraz to silniejsze podniecenie. Już nie myślałem. Działał instynkt. Złapałem ją mocniej za biodra i pociągnąłem w dół. Posłusznie opadła na dywan kładąc się na plecach. Wszedłem między jej rozchylające w miarę jak się na niej kładłem uda i tu ogarnął mnie strach. Nie byłem pewny czy zdołam trafić we właściwe miejsce. Obawy okazały niepotrzebne. Pani Magda w odpowiedniej chwili ujęła mojego członka i nakierowała wprost na wydawałoby się ukryte wejście do jej krainy rozkoszy. Czułem jakbym wnikał do ...
    ... zupełnie nowego, nieznanego mi świata i właściwie tak się działo. To było jedyne w swoim rodzaju uczucie. Gdy poczuła, że wchodzę, jęknęła głośniej nieznacznie unosząc biodra i zamykając oczy. Posuwałem się zrazu powoli, delikatnie, ale szybko nabierałem śmiałości. Gdy zacząłem już mocniej popychać, pani Magda przestała pojękiwać i zaczęła lekko pokrzykiwać. Nie wiem jak długo to trwało, ale byłem tak napalony, że pewnie nie dłużej niż dwie minuty, kiedy moja armatka wystrzeliła całą serią. Pani Magda krzyknęła wtedy poruszając biodrami jakby chciała uciec spode mnie. A ja też nie mogłem powstrzymać jęku, gdy poczułem jak zalewa mnie fala orgazmu. Wkrótce wszystko się uspokoiło. Jednak nadal leżałem na mojej niewolnicy i nadal z członkiem w jej pochwie. To było takie przyjemne, że nie chciałem wychodzić. Pani Magdzie to chyba też bardzo odpowiadało, bo, obejmując mnie, w pewnej chwili spojrzawszy mi w oczy szepnęła rozmarzona „jak mi dobrze”. Natury jednak nie oszukasz... – znacząco uniósł brwi pan Marcjan.
    
    – Leżeliśmy jeszcze jakiś czas obok siebie rozmawiając. Ja dotykałem, pieściłem delikatnie dłonią jej ciało ze szczególnym uwzględnieniem piersi, co wyraźnie się jej podobało. Nagle powiedziała:
    
    –
    
    Jakżeż mógłbym odmówić! I tam zobaczyłem nowe dla mnie, niezwykłe zjawisko. Kobieta pod prysznicem. Stała w wannie w lekkim rozkroku, a ja patrzyłem jak zahipnotyzowany. Przesuwające się po ciele krople, stróżki omywające piersi albo krople wody skrzące się na piersiach, ...
«12...171819...61»