-
Deszczowe historie
Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor
... brzuchu, biodrach. Woda spływająca stróżką między nogami. Wilgotne włosy łonowe. To był dla mnie niezwykły cud natury. Mógłbym tak chyba stać w nieskończoność i podziwiać ten widok, gdyby pani Magda nie odezwała się zapewne widząc moją znów prężącą się armatkę. – – zaraz sobie odpowiedziała i nachylając się, cicho powiedziała mi do ucha – Zaraz się wyprostowała i głośno powiedziała: – – – odpowiedziałem wczuwając się w konwencję. Nie poznawałem pani Magdy, wciąż czymś mnie zaskakiwała, ale nie powiem, bardzo pozytywnie i bardzo to mnie kręciło. Pani Magda odwróciła się wypinając w moim kierunku swój goły tyłeczek, na który nie mogłem się napatrzyć. Nie mogło być inaczej, musiałem go zdobyć, z małą pomocą mojej niewolnicy. Jęknęła tak samo, gdy wchodziłem w nią po raz pierwszy. Tym razem trwało to znacznie dłużej niż za pierwszym razem, a pani Magda dość szybko zaczęła całkiem głośno popiskiwać. Im głośniej, tym bardziej dopingowało mnie to by mocniej pchać. Krzyczała już całkiem głośno, zupełnie bez skrępowania manifestując jak jej dobrze, a ja nie przestawałem. Trwało jeszcze z pół minuty, gdy moja armatka znów wystrzeliła. Wtedy z gardła pani Magdy wydobył się tylko cichy dźwięk, jakby głos jej uwiązł. Stała tak dość długą chwilę oparta o ścianę, zanim odwróciła się do mnie. – – usłyszałem jej głos, cichy i dyszący – Kończąc zdanie mocno przytuliła się obejmując mnie, a jej piersi przylgnęły do mojego torsu. Było to tak przyjemne uczucie, ...
... że nie mogłem inaczej. Zacząłem całować panią Magdę w usta, szyję i po tych zachwycających piersiach, na co ona z łaskawym uśmiechem na twarzy mi pozwalała. Ostatecznie udało się nam wyjść z wanny, najpierw ja. Gdy Magda wychodząc z wanny stanęła w rozkroku, nie wytrzymałem i włożyłem jej rękę między uda, pewnym gestem, jak mi się wydawało „po męsku”, przykrywając dłonią intymności. – – mruknęła zmysłowo – Wydawała się zbulwersowana moim czynem, jednak jej rozbawiony wyraz twarzy wskazywał, że jeśli rzeczywiście ją zaskoczyłem, to bardzo przyjemnie i w żadnym wypadku nie zamierzała się bronić. Wychodząc z łazienki miałem nieodparte wrażenie, że oto już finał zabawy, przekraczając próg łazienki przechodzę ze świata baśni do świata rzeczywistego. Nagle też uświadomiłem sobie, że nie widziałem tak dokładnie, w szczegółach cipki. Tym razem jednak pani Magda zaczęła się wykręcać. W końcu powiedziała: – – i widząc moje zdziwienie na twarzy dodała – Weszliśmy do pokoju. Pani Magda naga stanęła niemal dokładnie profilem w świetle padającym z okna. Oboje staliśmy nago dłuższą chwilę. Nie mogłem się oprzeć, aby znowu nie podziwiać tego cudu natury, jakim jest kobiece nagie ciało. Chyba widząc moją błagalną minę pani Magda w końcu zmiękła, głęboko wzdychając. – – zaśmiała się, z niedowierzaniem kręcąc głową, jak mi się wydało, pokrywając w ten sposób swoje zmieszanie czy też zawstydzenie. Usiadła na kanapie, w pozycji półleżącej, ale nogi cały czas trzymała ...