1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... naprawdę to ona mimo niewątpliwych spontanicznych sytuacji sprawowała pełną kontrolę nad tym, co się działo, wcześniej zapewne wszystko planując łącznie z nieobecnością kolegi. Wiele kobiet ma fantazje erotyczne polegające na tym, że uprawiają seks z kolegą nastoletniego syna. Niewiele jednak odważa się je urzeczywistnić. Sądzę, że pani Magda była taką kobietą, która urzeczywistniła swoją fantazję erotyczną. – Mówiąc te słowa pan Marcjan nieznacznie, ale zastanawiająco posmutniał.
    
    – Spotykał się z nią jeszcze pan? – szybko zapytała podniecona Lenka.
    
    – Jeśli masz na myśli seks, to nie. Odwiedzałem jednak kumpla i siłą rzeczy widywałem panią Magdę. Podziwiałem ją za to, że potrafiła zachowywać się jakby nic między nami nie zaszło, jakby tego dnia w ogóle nie było.
    
    – Swoją drogą, skoro to był pana pierwszy raz to miał pan bardzo udany – skomentowała Lenka z podziwem w głosie i zamilkła.
    
    – Tak? – zachęcił ją do dalszej wypowiedzi pan Marcjan.
    
    – No tak – dała się złapać na dalszą wypowiedź Lenka – bo ja miałam kiedyś chłopaka, dla którego byłam pierwszą dziewczyną w życiu. Gdy wszedł we mnie – tu krótkim ruchem głowy i oczami wskazała swoje krocze nieznacznie na chwilę przy tym rozchylając nogi – to dosłownie wykonał chyba cztery ruchy i zaraz miał wytrysk. Jejku, jak mu się zrobiło głupio, zaczął mnie przepraszać – tu zachichotała.
    
    – I co zrobiłaś? – zainteresowała się pani Marysia.
    
    – No co – wzruszyła ramionami Lenka – musiałam mu wytłumaczyć, że za ...
    ... pierwszym razem to normalne, często się nie udaje, ale trening czyni mistrza – znów zachichotała.
    
    – I co dalej? – kusiłem Lenkę. Jej emocjonalny sposób wypowiedzi był bardzo sympatyczny.
    
    – I... trenowaliśmy – znów zachichotała – tak mu się spodobało, że nie chciał wypuścić mnie z łóżka. Nawet do kibelka. Jak już udało mi się wyrwać, to pobiegłam jak strzała, a i tak o mało co się nie posikałam po drodze – zaśmiała się. – Musiałam go też wyszkolić, by wiedział jak najprzyjemniej zająć się dziewczyną. Dla przyjemności mojej oczywiście. Następna jego dziewczyna miała z niego pożytek dzięki mnie – dodała smutno. Zaraz jednak się uśmiechnęła i zadowolona obejrzała się po lekko rozbawionym towarzystwie.
    
    Po tak długiej historii, jak pana Marcjana, musieliśmy rozprostować kości. Miałem ochotę zaczerpnąć nieco świeżego powietrza, ale jednostajnie padający deszcz uniemożliwiał przekroczenie progu drzwi wejściowych do ośrodka. Uchyliłem je. Hałas wzmógł się, za to do wnętrza wpadło przyjemne chłodniejsze powietrze przynosząc ze sobą zapach deszczu. Rozkoszowałem się tym zapachem świeżości i uspokajającym jednostajnym szumem ulewy. Niezbyt długo jednak. Wkrótce wszyscy wróciliśmy do naszego stolika.
    
    – To teraz pana kolej, panie Wojtku, słuchamy, słuchamy – to do mnie odezwała się pani Ala, najwyraźniej zaintrygowana opowiadanymi tu historiami.
    
    – Nie wiem, czy spodoba się wam, bo dotyczy mojej kuzynki. Nie jest też to tak długa historia, jak pana Marcjana, właściwie jest całkiem ...
«12...202122...61»