1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... Panie Wojtku! – zbeształa mnie pani Agnieszka.
    
    – Nic nie szkodzi – odpowiedziała wesoło Lenka. – Wiem, że mam ładne piersi – przy tych słowach lekko dotknęła je koniuszkami palców przez materiał bluzeczki, równocześnie próbując dostrzec. Jej mina wskazywała, iż jest zadowolona z faktu, że w końcu ktoś z tego towarzystwa dostrzegł urodę jej biustu.
    
    – A więc – kontynuowałem – ledwo poznałem kuzyneczkę. Tylko te same ciemnoblond włosy, ale dłuższe, i te niebieskie, wciąż śmiejące się oczy. Prawda, Julia nigdy nie była brzydkim kaczątkiem, ale teraz... aż musiałem zmrużyć oczy. Gdyby nie była moją kuzynką, powiedziałbym, że to jedna z najpiękniejszych dziewcząt, jakie nieczęsto się widuje – tu uśmiechnąłem się do słuchaczy, a zwłaszcza Lenki, która natychmiast odwzajemniła uśmiech, w lot pojmując moją aluzję – jednak powstrzymam się od dalszej oceny, jako kuzyn mogę być nieobiektywny – dokończyłem myśl. – Nie zmieniło się też jej żywiołowe usposobienie. Po przywitaniu z moimi rodzicami spojrzała na mnie i jak zwykle przy naszym powitaniu krzyknęła Wojtek!!! Po czym upuszczając pokaźną torbę, którą taszczyła, podbiegła do mnie rzucając się na szyję i całując w policzek. Tym razem jednak doświadczyłem jeszcze nowego zjawiska. Poczułem jak na moim torsie rozpłaszczają się krągłości kuzyneczki. I jeszcze coś. Niespodziewanie mój członek dał znać, że zamierza się wyprostować, powiększając swoją objętość. Natychmiast zacząłem myśleć o czymś obrzydliwym, ale wiedziałem, że na ...
    ... długo to nie pomoże i jeśli kuzyneczka będzie mnie tak dalej obściskiwać, to kompromitacja stanie się faktem. Na szczęście w ostatniej chwili mnie puściła przypominając sobie o swoim bagażu. Byłam zdumiony. Nigdy mi się nie zdarzyła taka reakcja. Przecież to kuzynka, a nie jakaś tam panienka. Uznałem to za „wypadek przy pracy” i złożyłem na karb braku przez ostatnie kilka miesięcy dziewczyny.
    
    –
    
    – zaoferowałem swoją pomoc w niesieniu bagażu, gdy ponownie zbliżyła się do mnie.
    
    –
    
    – uśmiechnęła się.
    
    –
    
    – Zabrałem jej torbę nie czekając na odpowiedź. Była cięższa niż się spodziewałam. Co ona tam ma? Cały sklep? Zastanawiałem się niosąc bagaż na piętro naszego domu do pokoju gościnnego przeznaczonego dla Julii.
    
    Julia z rodzicami przyjechała tylko na dwa tygodnie. Niemal rozpłakała się, gdy powiedziała mi o wyjeździe do USA, choć już o tym wiedziałem. Nie wiem, kiedy się znowu zobaczymy, chlipnęła. Pocieszałem ją, że możemy pisać do siebie listy.
    
    –
    
    – zawołała wówczas impulsywnie kuzyneczka.
    
    –
    
    – odpowiedziałem.
    
    –
    
    – zgodziła się nieco zmieszana swoją poprzednią niezbyt przemyślaną wypowiedzią powstałą pod wpływem chwili.
    
    Czas płynął szybko, za szybko. Była już sobota, a następnego dnia towarzystwo już odjeżdżało. Jednak ten wieczór należał do nas. Wychodziłem z Julią na imprezę, w pewnym sensie pożegnalną, ale nie chciałem tak o tym myśleć. Zbliżała się godzina wyjścia, a kuzyneczka nadal się stroiła. Oby nam udało się wyjść przed północą, ...
«12...222324...61»