1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... stygnie” lub coś takiego. Wtedy przyspieszałyśmy ruchy, szybko się ubierałyśmy i szłyśmy za nim do domu. Później, jak był starszy potrafił nawet rzucić: „Ubierać się dziewczyny, dość opalania cipek”, a my bez słowa sprzeciwu wykonywałyśmy polecenie. Wówczas o tym nie myślałam, ale z perspektywy czasu zastanawiam się, jak to się stało, że obie tak podporządkowałyśmy się młodszemu chłopakowi. Może z biegiem czasu stało się to po prostu takim rytuałem.
    
    Po obiedzie Baśka poinformowała mnie:
    
    –
    
    Miała rację. Jak ich zobaczyłam, aż nogi pode mną się ugięły. Podobna reakcja już mi zdarzała na widok chłopaka, który mi się podobał, ale teraz poczułam po raz pierwszy jeszcze coś, niezwykle przyjemne łaskotki w podbrzuszu. Wysocy umięśnieni, te bicepsy, ach, po prostu stuprocentowi mężczyźni. Prawie jak dwóch identycznych Arnoldów Schwarzeneggerów, tylko o niebo przystojniejszych i młodszych od oryginału. A od nas o dwa lata starszych, czyli akurat dla mnie. Teoretycznie to nawet o trzy, bo mieli po osiemnaście lat, a ja szesnaście dopiero trzydziestego września. Nawiasem mówiąc, urodziny Baśki wypadają siódmego sierpnia. Gdy wyszli, zapytałam przyjaciółki:
    
    –
    
    –
    
    –
    
    – westchnęłam rozmarzona, nadal będąc pod silnym wrażeniem chłopaków.
    
    –
    
    – wspaniałomyślnie zaproponowała Baśka, po paru sekundach dodając, chichocząc przy tym: –
    
    –
    
    – mruknęłam zawstydzona jej uwagą, a Baśka tylko chichotała.
    
    Czas szybko leciał, w sobotę były urodziny Baśki. Zatańczyłam wolny ...
    ... taniec najpierw z jednym, a potem z drugim bliźniakiem. Obojętnie z którym, gdy tylko mnie przytulił do siebie to zaczynało mi brakować tchu, a po chwili czułam jak robi mi się wilgotno między nogami, ha, ha – zaśmiała się z nutą zawstydzenia pani Julia. – Teraz lepiej rozumiałam, dlaczego przyjaciółka nie nie mogła się zdecydować, którego wybrać. Musiałam się też bardzo pilnować. Gdybym została sam na sam z którymś, to wiedziałam, że nie miałabym żadnych szans. Z pewnością zostałabym wymłócona, zanim bym się obejrzała – ponownie zaśmiała się pani Julia. – No co tak patrzycie? Miałam piętnaście lat, naprawdę bałam się, że gdyby zaczął mnie tak dotykać i całować to bym nie dała rady się opanować.
    
    Następnego dnia przyjechał po mnie tata, a ja cała w skowronkach nie chciałam wracać. „Tato, jeszcze tydzień” pojękiwałam. „Tu jest tak ładnie i są takie fajne kurki”, spojrzałam tęsknie na przechadzające się po podwórku zupełnie nieświadome swoje ważności kury. Tato jednak nie uwierzył w to, co mówiłam i zapytał wprost:
    
    –
    
    –
    
    – trochę skłamałam, ale nie mogłam przecież powiedzieć tacie o naszym nagim opalaniu się na zakolu, a o bliźniakach się wstydziłam.
    
    –
    
    – tato jakby nie zauważył moich wyjaśnień –
    
    –
    
    – jęknęłam ze wstydem w głosie, rumieniąc się.
    
    Byłam skonfundowana takim wykładem, ale zapadł mi on głęboko w pamięci, chociaż, przyznaję, nie za bardzo się do niego w dalszym życiu stosowałam.
    
    –
    
    – dodał obejmując mnie za ramię i przytulając.
    
    Ponownie ...
«12...414243...61»