1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... chłopaka, dziewczynę. W pewnym momencie dałyśmy sobie znak i ja poszłam ze swoim w jedne krzaki, a Baśka ze swoim w drugie. Obie prawie równocześnie straciłyśmy cnotę. Miałyśmy co potem sobie opowiadać. Trochę zazdrościłam Baśce, bo miała nieco lepszy seks. Mój chłopak był bardzo niecierpliwy. Mimo wszystko byłam zadowolona, bo też byłam niecierpliwa, ha, ha. I te emocje, które mną targały. Zaraz jak całą grupą doszliśmy do lasu byłam tak podekscytowana, że lewo mogłam skupić się na tym, co się działo. Jak Baśka dała znak, serce tak mi załomotało, czy to z wrażenia, czy ze strachu, aż przez moment nie mogłam złapać tchu. Stanęliśmy z moim chłopakiem z dala od wścibskich oczu. Oparłam się plecami o drzewo, a chłopak zaraz wdarł się językiem do moich ust, a rękami zaczął miętosić piersi. To ja ściągnęłam bluzkę z obawy, aby się nie pogniotła. Chłopak wybałuszył się na moje piersi, to ja, już ledwo przytomna z wrażenia, rozpięłam biustonosz i zdjęłam. Chłopak aż jęknął na ten widok, a ja dostrzegłam jak robi mu się spore wybrzuszenie w spodniach. Trochę byłam przestraszona, bo nie wiedziałam jak powinnam się zachować, co robić. Czułam się niepewnie i postępowałam jak podpowiadał mi instynkt. – Na twarzach wszystkich słuchaczy pojawił się szeroki uśmiech. Lenka nawet nachyliła się bliżej w kierunku opowiadającej, która z nie mniejszym uśmiechem kontynuowała: – Chyba jednak podpowiadał mi dobrze. Na ten widok zabrałam się za rozpinanie spodni chłopaka. Miałam z tym trochę ...
    ... problemów, zwłaszcza z paskiem, pierwszy raz rozbierałam chłopaka, ale po krótkiej szamotaninie udało mi się. Zsunęłam mu spodnie, a że mu członek stał, to jego majtki wyglądały jak namiot co najmniej dwuosobowy, że tak to ujmę, ha, ha. Nie opanowałam się, pokusa była większa, i złapałam ręką za jego członka, obejmując tak dłonią. Mimo że zrobiłam to przez majtki, to aż jęknęłam, bo w tej samej chwili przez moje ciało przemaszerowało stado mrówek i zaraz poczułam w podbrzuszu przyjemnie narastający, ciepły i wilgotny zarazem ucisk. Nieco przestraszona tym, co ze mną zaczęło się dziać, puściłam jego członka. Chłopak wykorzystał tę moją chwilę dezorientacji i przywarł ustami piersi. Znowu cicho jęknęłam. Nie muszę mówić dlaczego – pani Julia porozumiewawczo spojrzała na przysłuchujące się opowieści towarzystwo. – Jedną ręką złapał mnie za ramię, przyciskając do drzewa, a drugą bezceremonialnie włożył mi między nogi, aż pisnęłam. Nie zamierzałam mu w tym przeszkadzać, tylko trochę mnie zaskoczył. Nie trwało to niestety długo. Liczyłam na dłuższe takie pieszczoty. Bardzo to było przyjemne, zwłaszcza to dotykanie językiem piersi. Jednak chłopak dość szybko przerwał, co było dla mnie trochę rozczarowujące, ale jak mówiłam był strasznie napalony. Za to zabrał się za rozpinanie mi dżinsów, a ja cicho chichocząc zabrałam się za rozpinanie i zdejmowanie mu koszuli. Wkrótce oboje zostaliśmy tylko w majtkach. Ja specjalnie na tę okazję założyłam zielone, aby pasowały do otoczenia. Nie śmiejcie ...
«12...444546...61»