1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... się. Naprawdę. Chłopak raczej nie docenił moich starań. Nie dziwię mu się. Z pewnością o wiele bardziej interesowało go to, co miałam pod nimi. Zaraz potem przewrócił mnie na plecy, kładąc na ziemi i czyniąc ze mnie w ten sposób kobietę upadłą, ha, ha. Prawie zerwał mi majtki, zdjął swoje, a reszty się domyślacie... – Tym razem pani Julia przerwała, aby sięgnąć po szklankę z wodą. – Tylko w trakcie – kontynuowała – nagle wyobraziłam sobie, że zza tych krzaków ktoś obcy nas podgląda. Widzi mnie nagą, leżącą pod chłopakiem. Ta myśl bardzo mi się spodobała, była taka podniecająca, jeszcze bardziej podkręciła moje zmysły. Oczywiście nikt nas nie podglądał.
    
    Może byłam tak nabuzowana, ale nie zabolało, kiedy chłopak wszedł we mnie. Poczułam tylko lekkie ukłucie w momencie defloracji, co przyjęłam z ulgą, bo spodziewałam się, że będzie gorzej.
    
    Po wszystkim chwilkę odpoczywaliśmy siedząc oparci o to drzewo, trzymając się za ręce, ale nie mogliśmy tak długo. Trzeba było wracać, zanim ktoś z opiekunów zorientowałby się, że zniknęliśmy. Założyłam stanik, ale zaraz poprosiłam chłopaka, aby się odwrócił i nie patrzył, jak się ubieram. Był tym bardzo zdziwiony, ale tak zrobił. To przecież był mój pierwszy raz i musiałam na wszelki wypadek założyć podpaskę. Nie mogłam tego zrobić jak się gapił, a wstydziłam się wyjaśnić, dlaczego nie może patrzeć.
    
    Byłam bardzo zadowolona z tego, co się stało i to pomimo że nie miałam orgazmu, no może taki malutki pod koniec, ale nic dziwnego, to ...
    ... był przecież mój pierwszy raz. Mimo to byłam jeszcze długo strasznie nabuzowana, czułam jak rozpiera mnie szczęście i pozytywna energia. Ach ten pierwszy raz... czasami nieudolny, ale wspominany z sentymentem, bo wtedy budzą się w młodej dziewczynie nieznane do tej pory uczucia i pojawiają się nowe doznania. Przyznam się, że od tego momentu seks przesunął się mocno w górę na liście moich priorytetów, ha, ha.
    
    Jeśli chcecie, opowiem wam co działo się następnego lata u przyjaciółki, a działo się, oj działo...
    
    – Ależ nie ma pośpiechu. Chętnie posłuchamy, jak sądzę – odezwał się pan Marcjan.
    
    – Oczywiście – poparłem, a akceptujące mruknięcia kilku pań, nie pozostawiały wątpliwości.
    
    – Dobrze – odrzekła pani Julia – tylko zaraz, bo muszę na siku – uśmiechnęła się przepraszająco.
    
    Podniosła się z fotela, kierując się w stronę wyjścia z zakątka, ale zanim go opuściła jeszcze dorzuciła ze zniecierpliwieniem w głosie:
    
    – Czy ten deszcz zamierza nas potopić?
    
    Gdy wróciła zapytała ponownie:
    
    – Mam kontynuować?
    
    Proszę, proszę bardzo odezwało się kilka głosów.
    
    – Na czym to ja skończyłam... – zastanowiła się pani Julia – Ach tak... To było w wakacje po zdanych maturach. Miałyśmy po dziewiętnaście lat i jak zwykle spędzałam wolne u przyjaciółki. To było na początku mojego pobytu. Opalałyśmy się oczywiście nago na zakolu i Baśka właśnie wpadła na swój kolejny szalony pomysł.
    
    –
    
    – zaproponowała.
    
    –
    
    – zauważyłam.
    
    –
    
    – zdziwiła się Baśka. –
    
    – powiedziała ...
«12...454647...61»