1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... urodziny. Okazja nadarzyła się dokładnie dwanaście dni po tych urodzinach. Tego dnia jego rodzice wracali później. Skorzystaliśmy z okazji i poszliśmy do jego domu. Ja jeszcze pod jakimś pretekstem urwałam się z ostatniej lekcji. Zaczęło się tradycyjnie od całowania, obmacywania piersi, bardzo przyjemnego zresztą – uśmiechnęła się do swojego wspomnienia pani Marysia. – Po raz pierwszy odważyłam się nawet, choć z przestrachem, wsunąć rękę chłopakowi między nogi i popieścić go tam przez chwilę przez spodnie. Szybko jednak zabrałam rękę, zawstydzona. Siedzieliśmy na kanapie i teraz jego ręka nagle z mojej piersi zaczęła przesuwać się niżej i niżej, a ja cała zadrżałam z podniecenia i trochę ze strachu, świadoma tego, co chłopak chce zrobić. Doszedł do brzegu spódnicy i po krótkim wahaniu wsunął rękę tak od góry pod nią. Cały czas grzecznie trzymałam nogi razem. Teraz chcąc, aby do czegoś doszło musiałam to zmienić. Wolno, prawie niezauważalnie rozchyliłam nogi, na tyle, aby chłopak mógł mi tam wsunąć dłoń. Sama sobie nie dowierzałam, że to robię. Serce waliło mi jak oszalałe, szczerze mówiąc bardziej ze strachu niż z podniecenia. Zaraz poczułam, jak jego dłoń przesuwa się po majteczkach coraz niżej. Gdy dotknął mojego czułego miejsca drgnęłam i cicho jęknęłam, tym razem już z podniecenia. Właściwie nie musiałam jęknąć, ale wydawało mi się, że powinnam dotknięcie mnie w takim miejscu jakoś zasygnalizować.
    
    Chłopak zatrzymał się i spojrzał na mnie. Uśmiechnęłam się do niego. Na ...
    ... moment spojrzeliśmy sobie w oczy, ale ja zawstydzona tym, gdzie trzyma rękę zaraz je spuściłam ponownie. Przez pewien czas przesuwał tylko palce w górę i w dół, po majtkach i tylko mój urywany oddech świadczył, że to działa. To było dla mnie ogromne przeżycie. Po raz pierwszy tak byłam dotykana. Wcześniej na to nie pozwalałam. Jak chłopak próbował mnie tam złapać, zaraz zabierałam jego rękę. A jeszcze miałam świadomość, że tym razem tylko na dotykaniu się nie skończy. Jak wspomniałam, przez pewien czas tak mnie pieścił, po czym zaczął wsuwać rękę powoli pod majteczki. Najpierw tylko trochę pod gumkę, jakby obawiał się co tam zastanie, potem wysuwał i wsuwał ponownie, za każdym razem jednak coraz głębiej i głębiej, co przyprawiało mnie o fale dreszczy. Wszystko było w porządku, dopóki nie dotknął miejsca, gdzie byłam wilgotna. – Przy ostatnich słowach ściszyła głos robiąc na koniec efektowną pauzę. – Nie uwierzycie. Mimo podniecenia byłam nadal spięta i wystraszona, pewnie dlatego w tym momencie mój strach gwałtownie jeszcze urósł, do tego stopnia, że nie poradziłam sobie z nim. Wtedy ni stąd, ni zowąd zerwałam się i... po prostu uciekłam. Do dziś nie wiem, dlaczego tak dziwnie zareagowałam. Czego ja się przestraszyłam? Wiedziałam przecież co będzie i się zgodziłam. Zmarnować świetną okazję... Może po prostu byłam za młoda. Straciłam tyle przyjemności... Tak czy owak, przysięgłam sobie, że drugiej takiej okazji nie zmarnuję cokolwiek by się działo. A następną taką miałam nieco ...
«12...678...61»