1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... rok później w wieku siedemnastu lat.
    
    Jeszcze od podstawówki, a potem razem uczyłyśmy się w ogólniaku, miałam przyjaciółkę od serca, Irkę. Tak właściwie to byłyśmy jak dwie siostry. Nawet gdy jej nie było w domu mogłam wchodzić do jej pokoju i na przykład coś sobie pożyczyć. Na odwrót również, moi i jej rodzice byli przyzwyczajeni do tego.
    
    Miało to miejsce kilka dni przed końcem roku szkolnego. Było ciepło, pachniało latem, a wtedy panowała moda na mini spódniczki. Ja to już chyba całkiem straciłam rozum, bo miałam tak krótką, że jak stałam, to jeszcze może zakrywała mi tyłek, ale gdy tylko się ruszałam i zaczynała falować, czy na wietrze, to z pewnością widać było, co pod nią miałam. Mamie to się nie podobało, ale ojcu i owszem, co nie dziwi. – Pani Marysia uśmiechnęła się do nas panów porozumiewawczo. – Wystroiłam się w taką spódniczkę w czerwono-czarną kratę i pasujące do niej czerwone majtki do kompletu oraz białą szykowną bluzeczkę. Gdyby nie kusa spódniczka wyglądałabym jak skromna uczennica, ale skromna nie byłam – na twarzy pani Marysi zagościł uśmiech. – I w takim stanie, jeszcze mocno podekscytowana zaczynającym się za kilka dni okresem wolności od szkoły, pożeglowałam do przyjaciółki. Otworzył mi jej ojciec i tylko on był w domu. Wysportowany, bezpośredni, zawsze robił na mnie dobre, żeby nie powiedzieć piorunujące wrażenie. Gdy byłam młodsza jakoś tak mnie onieśmielał tą swoją bezpośredniością. Z natury nie byłam nieśmiała, ale chłopcy czy mężczyźni, ...
    ... którzy mi się podobali zawsze cokolwiek mnie onieśmielali i tak do dziś mi trochę zostało – zaśmiała się. – Ach, gdyby tylko był młodszy... – pani Marysia westchnęła teatralnie. – Wtedy tego sobie nie uświadamiałam, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że zawsze tak jakoś pociągali mnie starsi ode mnie tacy „męscy mężczyźni”. Nie to, żebym zaraz chciała wskoczyć takiemu do łóżka, ale czułabym się w takim towarzystwie bezpiecznie, wiedząc, że potrafiłby się mną zaopiekować w każdej sytuacji. Nawet kilkakrotnie wspomniałam przyjaciółce, że ma fajnego tatę. Wracając do tematu: z satysfakcją odnotowałam jak obciął mnie wzrokiem od góry do stóp. Następnie wrzuciłam do pokoju przyjaciółki to, co miałam oddać. Już wychodziłam, gdy zaczepił mnie ponownie uważnie się przyglądając.
    
    –
    
    Po krótkim wahaniu się zgodziłam.
    
    –
    
    – zaproponował.
    
    –
    
    – odrzekłam jak dobrze wychowana dziewczynka i skierowałam się do wskazanego pokoju siadając na kanapie.
    
    Po kilku minutach wrócił z dwiema szklankami herbaty, a po paru następnych chwilach z czymś do chrupania. Postawił to wszystko na takim małym okrągłym stoliku ze szklanym blatem po czy przysiadł się blisko do mnie dotykając ramieniem. Poczułam się zakłopotana i zdezorientowana. Zakłopotana byłam bliskością tego mężczyzny, do tej pory nigdy aż tak nie zachowywał się wobec mnie, a zdezorientowana, bo z powodu tej bliskości ogarnęło mnie lekkie podniecenie. Zamieniliśmy dwa, trzy nieznaczące zdania, po czym nastąpiła zmiana ...
«12...789...61»