1. Deszczowe historie


    Data: 15.04.2023, Kategorie: spotkanie towarzyskie, wspomnienia, Autor: Indragor

    ... tematu.
    
    –
    
    – powiedział.
    
    –
    
    – zaskoczona ledwo wydukałam „tradycyjną formułkę”.
    
    A byłam zaskoczona, gdyż mówiąc o mojej spódniczce ujął palcami jej brzeg i jak mi się wtedy wydało niechcący dotknął ręką mojego gołego uda, wywołując tym niespodziewany dreszcz podniecenia w podbrzuszu. Ledwo zdołałam się opanować, aby nie było po mnie tego widać. Trochę pomógł mi w tym zamaskowaniu podniecenia rumieniec, który pojawił się na mojej twarzy. Zorientowałam się bowiem, że mężczyzna trzymając i unosząc tak brzeg spódniczki, przy jej długości widzi moje majtki. Wiem co myślicie. Zakładając taką minispódniczkę liczyłam się z tym, że od czasu do czasu będzie mi widać majtki, dlatego nie założyłam zwykłych. Jednak teraz to co innego. Facet specjalnie zaglądał mi między nogi. W dodatku zapominając, że jestem w spódnicy usiadłam niefrasobliwie z lekko rozchylonymi nogami jak zwykle, gdy miałam na sobie spodnie. Karciłam się w myślach, co mnie podkusiło, aby założyć taką spódnicę. Przy jej długości i sposobie, w jakim siedziałam, ojciec Irki choćby stawiając herbatę na stoliku musiał widzieć wszystko, co pod nią miałam zapewne dlatego tak mną się zainteresował.
    
    Wyobrażacie sobie, w jakiej sytuacji się znalazłam? Głupio mi było tak nagle zacisnąć uda, zresztą niewiele by to pomogło więc tylko siedziałam i wstydziłam się, gapiąc zarazem gdzieś na ścianę, starając sprawiać wrażenie, że nic się nie dzieje. Już chciałam z tego wstydu zerwać się i uciec z mieszkania, gdy on się ...
    ... odezwał:
    
    –
    
    A to plotkara – pomyślałam o przyjaciółce – po co ona takie rzeczy wygaduje; kiwnęłam tylko potakująco głową.
    
    Puścił spódniczkę, ale jego ręka pozostała na moim udzie. Czułam ten dotyk, ciepło męskiej dłoni, powodujące przyjemny ucisk w podbrzuszu, co jeszcze bardziej pogłębiało chaos w moim umyśle a piekące, z pewnością czerwone policzki w opanowaniu tego chaosu nie pomagały.
    
    –
    
    – kontynuował.
    
    Ta rozmowa zrobiła się jakaś dziwna. Nie rozumiałam, do czego gość zmierza, zaczynałam powoli wpadać w panikę, zaraz jednak się przekonałam, o co chodzi. Jego dłoń spoczywała nieruchomo na moim udzie, ale tylko przez paręnaście sekund. Najpierw delikatnie, prawie niezauważalnie zaczął przesuwać palcami, a właściwie opuszkami, po wewnętrznej stronie uda, co wywołało ogromne mrowienie w podbrzuszu, przyjemnie rozchodzące się od tego miejsca po całym ciele, i nieregularny oddech, którego już nie potrafiłam kontrolować. Zaraz potem wsunął dłoń dość szybkim ruchem pod spódniczkę dotykając majtek. Normalnie aż się zapowietrzyłam! Ten dotyk spowodował naprawdę gwałtowny i silny przypływ podniecenia. Uniosłam nieznacznie pupę, jakbym chciała uciec, ale zaraz ponownie opadłam... Czułam jak mężczyzna pieści mnie po najbardziej intymnym miejscu, a ja tylko z rozdziawioną buzią i przestraszonymi wielkimi oczami przyglądałam się temu. Jednak przerażenie wywołane zaskoczeniem szybko mnie opuściło i zaraz ogarnęła mnie tylko przyjemność czerpana z pieszczoty mojej wrażliwej ...
«12...8910...61»