1. Efekt uboczny


    Data: 18.04.2023, Kategorie: bez tagów, Autor: starski

    ... facetów – odpowiedziałam szeptem. Stęknął coś zakłopotany.
    
    Wyciągnęłam dłoń i złapałam go za fiuta. Nie wiedziałam co mnie wzięło. Właściwie wiedziałam, ale nigdy nie mogłam na to wiele poradzić. Nie podniósł wzroku. Zawahałam się chwilę, ale było już za późno. Nie zrobił nic, drgnął tylko.
    
    Patrzyłam na własną dłoń, pieszczącą sztywną pałę pana Groppa, jakby nie była częścią mnie samej. Jedną dłonią wciąż starał się ją zasłaniać.
    
    Przysunęłam się naprawdę blisko. Dyszałam. Objęłam jego głowę i przycisnęłam do piersi. Stał jak uczniak ze spodniami w ręku i spuszczonym wzrokiem. Tarmosiłam jego twardego kutasa i czułam jak dzikie podniecenie rozpala mi ciało. Złapałam chudą rękę broniącą fiuta i wsunęłam ją sobie pod bluzkę. Wtedy dopiero podniósł oczy. Był przerażony, ale ścisnął cycka. Odnalazł sutek i zaczął pieścić. Popatrzyliśmy na siebie przez chwilę. Czułam, że się moczę. Ukucnęłam. Musiałam wziąć go do buzi. Sam widok wielkiego kutasa działał na mnie jak wahadełko hipnotyzera. Zawsze. Już taką miałam manię. Może dlatego, że sama jestem dużą dziewuchą, pociągają mnie wielkie fiuty. Nie mogłam się oprzeć. Wchłonęłam go i zaczęłam ssać nie tracąc czasu. Kiedy to było, gdy miałam naprawdę dużą pałę w ustach? Ostatnio chyba na obozie kondycyjnym w Hiszpanii.
    
    Złapałam pana Groppa za biodra i wbiłam w siebie jak najgłębiej. Jak taki staruszek może mieć takiego wielkiego kutasa? Czy to też jest efektem ubocznym? Interesowało mnie to względnie. Ssałam z zapałem. ...
    ... Pan Gropp pozostawał w ciszy. Nie pomagał mi w żaden sposób.
    
    - Wie pan co, żeby się pan nie czuł osamotniony, ja też zdejmę spodnie – powiedziałam wstając. Otworzyłam samochód. Maksymalnie cofnęłam i położyłam siedzenie. Zrobiło się dostatecznie przestrzennie. Jak obiecałam, zsunęłam spodnie i rzuciłam je na siedzenie kierowcy. Szpilki zostawiłam w trawie. Zastanawiałam się czy pan Gropp ruchał się kiedykolwiek w samochodzie. Stał ciągle tam, gdzie go zostawiłam, ale nie wyglądał już na takiego zmartwionego jak przed chwilą. Położyłam się i zdjęłam majtki. Stał tam nadal, więc sięgnęłam dosłownie po jego fiuta i wciągnęłam do samochodu. Klęknął ostrożnie między moimi udami wpatrzony w cipkę jak w święty obrazek. Zadarłam kolana po same uszy. Wiem, że w takiej pozycji mój tyłek wygląda jak wielki ponton, ale miałam to gorąco gdzieś. Pan Gropp zdawał się doceniać moje duże dupsko. Pocałował delikatnie, jakby chciał sobie przypomnieć do czego to wszystko służy. Pocierając ostro cipkę zasugerowałam mu, że ta cała delikatność nie jest taka konieczna. Modlił się zupełnie niezdecydowany. Chyba czuł jaka jestem mokra. Może czuł, może nie czuł, nie miałam pojęcia. Wciągnęłam go na siebie niemal siłą. Chciałam mieć już w sobie tego fiuta.
    
    Trafił gdzie trzeba, choć dla pewności pomogłam mu z celowaniem. Przyjęłam go na bezdechu. Był naprawdę duży i mimo, że napalona jak mało kiedy, poczułam ból.
    
    To dolało tylko oliwy do ognia. Złapałam chude pośladki pana Groppa i docisnęłam do ...
«1...3456»