1. Szara myszka


    Data: 20.04.2023, Autor: horus33

    ... to by dalej świętować w bardziej eleganckim otoczeniu i we własnym gronie. Atmosfera natychmiast się rozluźniła, rozmowy stały się głośniejsze, a na stołach pojawił się alkohol. Przeczuwając co może się stać szybko nalałem Whisky do szklanki dopełniłem colą i wrzuciłem plasterek cytryny. Zdążyłem w ostatniej chwili, Izabela zbierała się już do wyjścia. Oczywiście nikt tego nie zauważył.
    
    - Proszę, drink dla ciebie – podałem jej szklankę szczerząc się szeroko. Protestowała oczywiście, ale tym razem gotów byłem użyć wszelkich sztuczek nawet tych nieczystych żeby ją zatrzymać.
    
    Pierwszy drink szybko zastąpiłem drugim, chociaż wciąż musiałem ponaglać ją żeby piła. Tak, bydlak ze mnie, tak chciałem ją upić, ale nie widziałem innej drogi żeby się rozluźniła. Oczy zaczęły jej błyszczeć przy trzecim drinku co uznałem za dobry znaki i poprowadziłem korytarzem w bardziej ustronne miejsce. Nie opierała się. Szliśmy ramię przy ramieniu tak, że czułem jej ciepło aż ucichł nawet gwar rozmów. Kątem oka zerknąłem na Izę ciekaw czy wie, dlaczego chcę być z nią sam na sam. Nie, potrząsnąłem lekko głową, musiała wiedzieć. Nie mogła być aż tak naiwna.
    
    Wreszcie uznałem, że nie natknie się na nas ktoś postronny, więc delikatnie zabrałem jej szklankę z drinkiem i odstawiłem na stolik. Gdy ująłem ją pod brodę i uniosłem w górę jej oczy patrzyły na mnie ze zdziwieniem i lękiem. Pocałowałem ją. Z razu delikatnie obawiając się sprzeciwu, ale w miarę jak nie reagowała mocniej. Jej język ...
    ... nieśmiało dotykał mojego i ta nieśmiałość rozpalała mnie podwójnie. Przesuwając dłońmi po jej plecach i biodrach czułem kruchość jej delikatnego prawie dziewczęcego ciała. Całowaliśmy się coraz zachłanniej i czułem, naprawdę czułem, że tego pragnie. Naparła na mnie biodrami, a jej ręce chyba po raz pierwszy objęły mnie za szyję aż włoski na karku stanęły mi dęba. Poczułem się zwycięzcą, krew uderzyła mi do głowy. Nareszcie, tak długo czekałem. Po gładkim udzie przesunąłem się w górę aż natrafiłem na materiał jej bielizny. Pod palcami czułem miękkość i gorąco. Przesunąłem się między doskonale wyczuwalnymi wargami sromowymi, a ona jęknęła i zmiękła opierając się o moją pierś. Palce tarły mocno cienki materiał tam gdzie jak wiedziałem była najwrażliwsza. Czułem wilgoć i włoski łonowe kłujące elektryzująco wnętrze dłoni. Zgrabnie odchyliłem ciasny pasek majtek na bok i dotknąłem rozpalonej skóry, a wtedy jęknęła ponownie i odepchnęła mnie od siebie. Nie spodziewałem się tego więc odsunąłem się o krok. Patrzyliśmy na siebie dysząc ciężko. Jej spódniczka, podciągnięta i pomięta zachęcała obiecując więcej. Piersi unosiły się szybko.
    
    - Muszę już iść – oznajmiła i ruszyła do wyjścia w biegu poprawiając strój.
    
    Patrzyłem na nią nie mogąc pogodzić się z takim obrotem sprawy. Nie, po prostu nie do cholery! Zacisnąłem zęby i pobiegłem za nią. Pomimo oszołomienia i alkoholu mój mózg pracował jak szalony odrzucając wszystkie plany, aż został najbardziej desperacki. I chyba najbardziej żałosny. ...
«1234...7»