-
Szara myszka
Data: 20.04.2023, Autor: horus33
... wykrzyknęła szarpiąc piąstkami białą pościel, prężąc drobne ciało ze wszystkich sił, starając się ode mnie uciec – prooooszę puść, puść. Błagam, proooooszę. Nie słuchałem. Jeszcze tylko jeden mocny ruch biodrami wbijający penis do samego końca i ulga tak wielka, że aż oklapłem. Poruszałem się jeszcze powoli wlewając w nią kolejne porcje spermy, a Iza cała napięta tak, że każdy mięsień jej ciała był doskonale widoczny, oblany potem, szarpała się przeżywając własny orgazm. W tym samym momencie, gdy pozwoliłem sobie na dumny uśmiech moje uda oblały strugi ciepłego płynu. Z zaskoczeniem patrzyłem jak na pościeli rośnie duża mokra plama, a po chwili zrozumiałem i choć głupio mi było, że przeze mnie będzie miała kłopot z wysuszeniem łóżka to duma z tego czego dokonałem zagłuszała wyrzuty sumienia. Puściłem Izę, gdy jeszcze wstrząsały nią ostatnie drgawki i sam opadłem wykończony obok. - Proszę, wyjdź – usłyszałem po chwili. Moja zaskakująca kochanka usiadła na łóżku okrywając piersi i nie patrząc na mnie. Policzki jej płonęły – musisz wyjść. - Dlaczego? Wiem, że posunąłem się za daleko, ale bardzo cię pragnąłem – tłumaczyłem się zdezorientowany jej zachowaniem. Wstała, a ja po raz kolejny zachwyciłem się jej szczupłą sylwetką widzianą od tyłu. - Proszę wyjdź – powtórzyła, a ja wreszcie załapałem. Wstałem i przytuliłem się do niej. Szarpnęła się, ale trzymałem mocno, a kiedy oklapła odwróciłem ją do siebie i pocałowałem. - To przecież normalne, Iza. - Wcale nie – szepnęła i zorientowałem się, że po jej policzkach płyną łzy. Wziąłem ją na ręce, choć opierała się jeszcze i położyłem na łóżku. Mój penis znów był twardy, więc wszedłem w nią ponownie. Całowałem jej powieki, usta, szyję, policzki, a w przerwach szeptałem jaka jest śliczna. Mówiłem, że to nic, żeby się nie wstydziła, że bardzo podnieca mnie ta jej przypadłość, że chętnie powtórzę to w każdej chwili. Później dowiedziałem się, że byłem drugim mężczyzną w jej życiu. Pierwszy ją wyśmiał.