-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... przyłączyła się do nich na parkiecie. - Ona wyglądała na szukającą przygody, nie uważasz? - Uważam. Patrzyła na ciebie jak na ciasteczko do schrupania. - Ja tam widziałem, jak podziwiała twoje ciało. Wciąż gapiła się w twoje skaczące cycki - odwdzięczył się miłymi słowami. - Zresztą ja też - dodał. - Widziałam, gdzie ciągnęło twoje oczy - droczyła się. - Też miała ładne piersi. - uśmiechnęła się. - No nie tak ładne jak moje, ale... - dodała rozbawiona. - Zgadzam się - powiedział błyskawicznie i pochylił się nad żoną, by wziąć jej sutek w usta, by komplement brzmiał wiarygodnie. - Wspomniałem jej, że jutro też tam przyjdziemy - szepnął i zaczął krążyć językiem po ciemnej brodawce. - O ty! Kiedy? Jak? - Kiedy poszłaś zapalić. Po angielsku - zaśmiał się, odpowiadając krótko na pytania. - Kocham cię. Z tobą mogę próbować wszystkiego - oparła dłoń na jego włosach. - Ty to masz dobrze - zaśmiała się. - Która by ci na to pozwoliła? - przyciągnęła jego głowę, pocałowała i przytuliła się do nagiego torsu. - To będzie udany urlop. Bardzo udany - pocałowała namiętnie męża i sięgnęła po jego miękką kluskę, która bardzo powoli zaczęła wypełniać się krwią. - Lepiej nie, bo... będę cię męczył do rana - spojrzał na trzymany w drobnej dłoni żony organ. - Racja. Jutro możesz mieć podwójną robotę. Nie dasz rady - prowokowała, rzuciła mu wyzwanie. - Przecież mi pomożesz, nie? - Nie wiem, może? - rzuciła tajemniczo. Już czuła tę wyjątkową erotyczną energię. Ona, ...
... on, i inna kobieta. To będzie szaleństwo. Przebudził się. Na myśl o czekającym go nocnym potencjalnym eksperymencie, poczuł przypływ żądzy. Było już jasno, za drzwiami słyszał odgłosy jedzących śniadanie i głośno rozprawiających o czymś dziewczynek. Mimo to przysunął się do Patrycji, a po chwili cichutko penetrował pochwę zaspanej żony, która cichutko dyszała mu do ucha. O poranku zawsze dochodził szybciej. Nie było inaczej tym razem. Dziesięć minut wystarczyło, by na pośladku ukochanej pozostawił niedużą porcję bardzo gęstej spermy. Ostatnie minuty wbijał się z góry w pochwę, a Pati bezwładnie leżała na brzuchu z rozwartymi nogami. Oparł wyprostowane ramiona na materacu, a biodra spadały na pośladki jak zaczepione na sprężynie. Góra - dół, góra - dół, a wszystko przy nadzwyczajnych środkach ostrożności, by zatrzymywać się na pół centymetra przed ciałem żony, by nie powodować plasków. Słyszał ja Karolcia śmieje się z Miśką, a Katarzyna upomina je, by były ciszej, a on wciąż penetrował pochwę, czasem gniótł dłonią cycka. Gdyby ktoś teraz wszedł, zastałby go w dość kłopotliwej sytuacji. Takie wczasy uwielbiał. Seks kiedy tylko mu się zachce, i aż do upadłego. Co!? Zaspana Katarzyna usłyszała nieznajomy głos. Ktoś mówił po angielsku i to bardzo słabo. Zdawało się, że śni. To...to już przesada! Jak mogą!? - wzburzyła się na samą myśl o tym, co się działo za ścianą. Kiedy nagle zrobiło się cicho, wstała i podeszła do drzwi balkonu. To co zobaczyła, przechodziło jej ...