-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... jednocześnie baczenie na dwie przyjaciółeczki. - Ale my umiemy pływać! - krzyknęła wesoło dumna córka. - Ale... - Katarzyna ugryzła się w język. Właściwie... dlaczego im tego zabraniam? - zastanowiła się. Przecież Miśka miała rację. Teraz zrozumiała, że działa bardzo schematycznie, stereotypowo, standardowo - jak kiedyś jej rodzice, którzy chronili ją przed wszystkim, co mogłoby ją nauczyć prawdziwego życia i zmienić w zaradną i pewną siebie dziewczynę. Sama kiedyś nienawidziła nadgorliwości swoich rodziców, a co sama teraz robiła? Spojrzała z tarasu na zachwycone zabawą na głębszej wodzie dziewczynki i uświadomiła sobie, że przed chwilą, swoim napomnieniem, chciała ich pozbawić tych beztroskich uśmiechów. Odgoniła szybko przebłysk wspomnienia z nocy, tę część, w której z rozkoszą oplatała zwiniętą między udami kołdrę. Poczuła ucisk w podbrzuszu i ciepło w pochwie. Czytała książkę, jakiś pospiesznie kupiony w Polsce na lotnisku kryminał, ale kolejny raz patrzyła w ciąg liter i jakby nie wiedziała, co oznaczają. Znowu napadły ją imaginacje tego, co działo się w nocy za ścianą. To było niepojęte, jak Patrycja i Albert luźno podchodzili do małżeńskiej relacji, do miłości, do seksu. Nigdy bym na to nie pozwoliła - przekonywała sama siebie, choć szybko odgoniła miraż myśli, kiedy wczoraj, w punkcie kulminacyjnym, już prawie była gotowa dołączyć do orgii. Oczywiście, że by tego nie zrobiła, ale przestraszyło ją to, że czuła na to ochotę, że w ogóle o tym ...
... pomyślała. Ale tak to jest, kiedy wyposzczoną kobietę przepełnia żądza. Nie chciała o tym myśleć, bo znowu poczuła, że między udami robi się mokra. Odłożyła słomkowy kapelusz z szerokim rondem na leżak obok, okulary przeciwsłoneczne postawiła na małym stoliku i dołączyła do zabawy z dziewczynkami. - Uwaga! Idę do was! - rzuciła wesoło i wskoczyła do basenu. Zrobiła wielki błąd. Kiedy się wynurzyła, napotkała skrzywioną minkę Dominiki. - Mamo, tak nie wolno! Najpierw trzeba się zamoczyć - pouczała ją dziesięciolatka z wyrazem twarzy fachowca w dziedzinie bezpiecznego zachowania się nad wodą. Ugryzła się w język, bo już na usta cisnęła jej się nazbyt śmiała odpowiedź, której córka by nie zrozumiała. Byłam już mokra - powiedziała do nikogo w myślach, po czym, tak samo do nikogo, się uśmiechnęła. Czasem masz poczucie humoru - pomyślała, po czym ze skruszoną miną, przyznała córce rację. Ten wieczór miał być wyjątkowy, inny niż poprzednie. Dzieci jak zwykle miały iść spać, a dorośli, jak nigdy wcześniej mieli spędzić noc razem. Nigdzie nie planowali wychodzić, tylko włączyć film na dvd i odpocząć, jedni od conocnych imprez, inni od rutynowych czynności związanych z opieką nad dziećmi. Było wino, przekąski i ciekawy film. Albert dolewał schłodzonego białego trunku, otworzył już drugą butelkę, trzecia się chłodziła. Kobiety siedziały obok siebie na sofie i prowadziły żywą dyskusję, towarzysz czasem coś dopowiadał, ale najczęściej przesuwał palcem po ekranie trzymanego ...