-
Propozycja
Data: 21.04.2023, Kategorie: wczasy, małżeństwo, przygoda, Autor: CichyPisarz
... przyjaciółki. Taki głośny monolog. - Zamierzam iść za chwilę na imprezę, upić się i szaleć. A po niej, albo jeszcze w trakcie, dam się zerżnąć Albertowi tak, jak tylko tego zapragnie on, lub ja. Nikt poza mną nie będzie ustalał, co mogę, a czego nie, co mi wypada, a co nie przystoi. Żadne pieprzone oczekiwania innych, sztuczne normy, nie zmienią mnie w ślepo w nie wierzącą dziewczynkę. Kobietą jestem. Wyzwoloną. A... ty się dołuj tym, co zaszło i żałuj, że... było ci dobrze, jak nigdy. Tylko po co to? Co ci to da? Nie powiedziała nic więcej. Wyszła, zostawiając przyjaciółkę z tymi słowami. EPILOG Środa wieczorem. Katarzyna porządkowała kuchnię po kolacji i czekała na wyjście córki z łazienki. Była z niej dumna, że wszelkie zabiegi higieniczne Dominika potrafi przeprowadzić zupełnie sama, nawet umyć i wysuszyć włosy. Dźwięk dzwoniącego telefonu oderwał gospodynię od domowych zajęć. - Cześć Kasia - rozbrzmiało w głośniku telefonu. - Cześć, co tam? Zaczęła się krótka wymiana zdań. - Tak naprawdę... dzwonię z... propozycją - uśmiechnęła się, robiąc wprowadzenie do delikatnego tematu. - Spotkamy się w weekend? - rzuciła prosto z mostu Pati. - Ale... jak? Kto..? - Ja, ty - odczekała chwile - i... Albert - powiedziała trochę zmieszana, co zdradzało też cel spotkania. Cisza. - Co, chcecie przypomnieć sobie Turcję? - upewniała się, że dobrze rozumie zaproszenie. Lekko się uśmiechnęła na wspomnienie ostatnich dni wczasów. - Karolina będzie od ...
... piątku u babci. Jak chcesz, Miśka może... - próbowała przekonywać Patrycja. - Chcę - weszła jej w słowo, bo dobrze zrozumiała i tę propozycję. Znów nastała cisza. - OK. Załatwione. Pojadą razem. Babcia się ucieszy, bo dziewczynki się same sobą zajmą - uśmiechnęła się, jej głos brzmiał teraz radośnie. - Pa. Cieszę się, że... - dopowiedziała, ale zrobiła pauzę i zdawało się, że nie powie reszty. - Że... - powtórzyła Kaśka, by przyjaciółka ruszyła dalej z wypowiedzią. - Że się zmieniłaś - roześmiała się. - Pa. Katarzyna zrezygnowała z dalszego porządkowania blatów w kuchni. Kiedy powiedziała córce, że spędzi weekend ze swoją "bff" u jej babci, Dominika zdawała się być najszczęśliwszym brzdącem pod słońcem. A dobra mama usiadła na krześle i nie wiedział, czy się śmiać, cieszyć, czy żałować. Wspomnienia z Turcji wciąż zajmowały sporą część jej myśli. Zdarzenie z Patrycją, to po wypiciu sporej ilości wina, było tylko jakby małym incydentem, który, w porównaniu z ostatnimi dniami pobytu w Turcji, był tylko jakby niewinną igraszką grzecznych nastolatek. Nie poznawała tamtej siebie. Daj spokój! Dorosła jesteś! Nie będziesz taka jak kiedyś - ponura, przezroczysta, nijaka - wyzbyła się wdzierających się do głowy ciężkich refleksji. Była środa, późny wieczór, a ona zamiast, jak miała w zwyczaju, sprzątać, prasować, a na koniec dnia siedzieć przed telewizorem, stała w sypialni i już zastanawiała się nad wyborem bielizny, która w weekend spodoba się gospodarzom. ...