1. Prowokując budowlańców.


    Data: 03.05.2023, Autor: horus33

    ... trzymające za kark. Jednak to absolutnie nie mogło mieć miejsca. Co innego prowokować dalej chłopaków dopóki są i czerpać z tego przyjemność. W takich chwilach żałowałam bardzo, że jestem Panią Wójt, nawet jeśli moja gmina była bardzo malutka. Nie żałowałam za to, że na planowany remont wzięłam sobie urlop.
    
    Na następny dzień wymyśliłam moim chłopaczkom coś innego, ale ciekawego. Miałam mały ogródek za domem. Kilka grządek z sałatą, rzodkiewką, pomidorami, szpinakiem, ogórkami i cukinią. Zaraz po porannej kawie założyłam dwuczęściowy kostium kąpielowy, natarłam się olejkiem do opalania i uzbrojona w gracę i koszyczek do którego miałam wrzucać chwasty, ruszyłam pielić. Wyskubywałam badylka nachylona nad grządkami, słoneczko przyjemnie grzało nagą skórę, cykały koniki polne, śpiewały ptaki. Idylla. Wyprostowałam się, przetarłam czoło wierzchem dłoni zabezpieczonej niebieską rękawiczką. Piersi w staniku zakrywającym sutki i niewiele ponad to zafalowały. Majtki opinały moją pupę wcinając się między pośladki. Pracowałam tak całą godzinę prezentując się moim pracownikom w każdej możliwej pozycji nim uznałam, że dosyć. Ogród faktycznie przejrzał odrobinę. Zerwałam jeszcze trochę warzyw na sałatkę i udałam w kierunku domu. Chłopaki chyba nie bardzo mogli się skoncentrować, bo niewiele zrobili.
    
    - Uff – ściągnęłam rękawiczki stając przed nimi niby nie zważając, że jestem właściwie goła – cała lepię się od potu, ale sporo zrobiłam. Teraz marzę tylko o wannie pełnej wody. Będę w ...
    ... niej leżała z godzinę.
    
    - Pani to dobrze szefowo. Chętnie byśmy z Panią poleżeli, możemy umyć plecy, wymasować.
    
    - Dzięki za propozycję, ale nie zmieścimy się w jednej wannie. Jeśli kiedyś potkamy się w jacuzzi to chętnie skorzystam.
    
    Postawiłam koszyk z warzywami na blacie w kuchni i jeszcze idąc przez salon sięgnęłam do tyłu, rozwiązałam sznureczki stanika i odrzuciłam go na kanapę. Oczywiście wiedziałam, że patrzą przez okno i widzą nagie plecy i fragmenty piersi. Taki był mój plan na dziś.
    
    Firanka w oknie łazienki nie była zbyt starannie zaciągnięta. Mała szparka mogła wystarczyć ciekawskiej osobie by mnie podglądać. Ale skoro byłam na tyle nieuważna to sama jestem sobie winna.
    
    Stanęłam przed lustrem i związałam czarne włosy w kok przyglądając się sobie. Tytułowali mnie Panią, ale byłam od nich starsza tylko o osiem lat, a wyglądałam najwyżej na trzy. Świetne geny sprawiały, że nie miałam zmarszczek, nie tyłam, a twarzyczka w kształcie serca, piwne oczy i wydatne usta nadawały mojej twarzy intrygujący wyraz. Pochyliłam się i ściągnęłam z siebie skąpe majteczki. Szybkie zerknięcie w bok upewniło mnie, że mam widownie. Specjalnie podeszłam do okna tak by moja cipka była na wprost przerwy między firankami i podniosłam z półki płyn do kąpieli. Odkręciłam wodę i wlałam do niej kilka kropel i pachnącą sól. Dopiero, gdy wszystko było gotowe zanurzyłam się w pianie, tak że tylko piersi wystawały ponad wodę. Długo leżałam w wodzie dyskretnie bawiąc się cipką, pobudzając ...
«12...456...12»