-
Serenissima
Data: 07.06.2023, Autor: nefer
... afrodyzjaki. Poważnie potraktował jednak otrzymane zadanie i pamiętał, że przebywa tutaj nie tylko dla własnej rozkoszy. Tajemniczy wielmoża nie ujawnił swojej obecności, ale tego przecież należało się spodziewać. Z pewnością przyglądał się ich biesiadzie w jakiś ukryty sposób i oczekiwał zaspokojenia nie tylko potrzeb żołądka. Na początek postanowił jednak połączyć jedno z drugim. Oblał piersi Marii czerwonym winem. - Moje drogie panie, czas byśmy skosztowali tych wybornych trunków z równie niezrównanej urody kielichów. Skinął na Caterinę, która przywarła ustami do lewej piersi kochanki, zlizując zachłannie rubinowej barwy krople spływające po biuście. Po chwili skoncentrowała uwagę na sutku, wpijając się weń, ssąc i może leciutko podgryzając. Czyniła to z wprawą i bez żadnych oporów, zapewne zabawa ta nie stanowiła dla obydwu dziewcząt żadnej nowości. Przyłączył się z ochotą, zajmując się prawą brodawką. Wino, doprawione zapachem pobudzonej, pięknej kobiety, zyskało jeszcze na doskonałości. Wsunąwszy twardniejący sutek pomiędzy wargi, to omiatał go językiem, to uciskał delikatnie zębami. Nie odnajdował już bukietu trunku, ale wcale tego nie żałował. Wrażenia dostarczane przez ciało pięknej Marii okazały się o wiele bardziej absorbujące. Ona również nie powinna się uskarżać, wsunęła dłoń pomiędzy uda, a jęki dziewczyny zyskały na intensywności. Oderwał usta i głowę Cateriny od biustu przyjaciółki, wskazując jej nowe zadanie. Wykonała je z nie mniejszym entuzjazmem ...
... i korzystająca z gorliwej służby ich obojga Maria osiągnęła wkrótce szczyt rozkoszy. Nie omieszkała oznajmić tego głośnym okrzykiem, a oni pobudzali ją z tym większą ochotą, dopóki nie mogąc już tego dłużej znieść, odsunęła usta przyjaciółki od swojego sromu, a głowę kochanka od piersi. - Teraz twoja kolej, Caterino. Nie myśl, że ci podaruję – wyjęczała. - Piękna pani ma całkowitą rację, moja droga. Przejął inicjatywę, oblewając sutki dziewczyny białym tym razem winem. Powtórzyli rytuał, gdy jednak Caterina zaczęła zdradzać objawy narastającego podniecenia i Maria zamierzała pochylić się ku rozchylonym udom przyjaciółki, przeszkodził w tym zdecydowanym ruchem i sam zajął się najwrażliwszym fragmentem ciała kochanki. Przekonał się, że może tu odnaleźć trunek bardziej jeszcze smakowity i aromatyczny, niż przy piersiach Marii. Spijał go wytrwale, czując również własne, narastające podniecenie. Tak, surowe jajka sprawdzały się wyśmienicie, jak zawsze. Dziewczyna nie zamierzała bronić się przed narastającą falą rozkoszy i uległa jej z równą ochotą jak Maria. Dochodzili do siebie, sącząc wino z kryształowych tym razem naczyń. - Szlachetny panie, jesteśmy teraz twoimi dłużniczkami, ale nie zamierzamy pozostawać nimi zbyt długo. - Maria przejęła pałeczkę. - Na początek musimy cię nakarmić. Ujęła w smukłe palce duszoną w białym winie z dodatkiem masła małżę mule, uwolniła delikatne mięso od skorupki i zmysłowo wsunęła pomiędzy wargi. Spodziewał się, co może nastąpić i ...