1. Serenissima


    Data: 07.06.2023, Autor: nefer

    ... poruszeniami bioder dziewczyny. Maria przyjęła porażkę z godnością i wspaniałomyślnie wsunęła w usta kochanka palce zanurzone uprzednio w lodowej masie. Po chwili zanurzyła je również w innym naczyniu, a on mógł posmakować z kolei jej własnego nektaru.
    
    - Podle mnie oszukaliście – podjęła grę, gdy oboje z Cateriną wracali powoli na twardą ziemię, czy raczej wyłożoną szczęśliwie grubym, orientalnym dywanem podłogę komnaty. - Oczekuję zadośćuczynienia!
    
    - Oczywiście, piękna pani. Słusznie ci się ono należy. Nie sądzisz chyba, że ten jeden czyn wyczerpał moje możliwości?
    
    - Znając twoją reputację, szlachetny panie, mam nadzieję na kolejne dowody męskiej siły. Ale to ona, niegodna zdrajczyni, dopuściła się największej przewiny. I to ona powinna odpokutować, jak na upadłą mniszkę przystało.
    
    - Wyznacz więc stosowną karę, matko. - Caterina dostosowała się do życzenia przyjaciółki.
    
    - Otóż doprowadzisz nas oboje, mnie samą oraz tego szlachetnego pana, do pełnej gotowości w służbie bogini miłości i rozkoszy. Doprowadzisz swymi ustami oraz dłońmi, abyś sama nie doznała przy tym żadnej grzesznej przyjemności. I uczynisz to równocześnie. Jeżeli się pomylisz i zbytnio pospieszysz albo opóźnisz, odbierzesz pięć plag z ręki osoby bardziej poszkodowanej. Ktokolwiek z nas dwojga za takową się uzna. Jeśli natomiast wykonasz zadanie bez zarzutu, twoja wina zostanie ...
    ... wybaczona i ponownie przystąpisz do dworu pani rozkoszy.
    
    - Wedle rozkazu, wielebna matko.
    
    Dziewczyna nie wydawała się przerażona ani otrzymaną pokutą, ani groźbą kary. Pomimo to, chociaż nie wątpił we własne możliwości, postanowił jej pomóc i ukradkiem sięgnął po małże.
    
    ***
    
    - Dobrze wybrałeś, Pietro. Obiecujący, młody człowiek. - Otyły, ubrany z dyskretnym przepychem mężczyzna w zaawansowanym wieku średnim wszedł do gabinetu przez ukryte drzwi.
    
    - Jestem pewien, że zdoła zaspokoić wszelkie życzenia Waszej Eminencji. Posiada bardzo dobre referencje.
    
    - Tylko bez żadnych tytułów, zależy mi na dyskrecji.
    
    - Oczywiście, doskonale to rozumiem. Pamiętajmy jednak, panie, że to Wenecja. Tutaj na wiele spraw spogląda się inaczej.
    
    - Mimo wszystko, minister panującego nam najmiłościwiej króla Ludwika mógłby nie przyjąć zbyt dobrze tego, że wybrany przezeń pełnomocny ambasador tegoż króla przy władzach Serenissimy wdał się w podobną aferę. Wenecja nie znaczy już wprawdzie tyle, co niegdyś, ale skandale nie są nam potrzebne.
    
    - Oczywiście, panie. Dołożę wszelkich starań. Wynajęta gondola, bez żadnych herbów, sami pewni ludzie.
    
    - Jak najmniej ludzi, Pietro. Jak najmniej. A tak swoją drogą, przypomnij mi, jak nazywa się ten zaiste bardzo zdolny młody człowiek? Skoro ostatecznie nie uważasz go za syna hrabiego?
    
    - A, to niejaki Giacomo Casanova, Wasza Dostojność. 
«1...3456»