-
Utracona skromność - Julia (III)
Data: 03.07.2023, Kategorie: romantycznie, delikatnie, cyber, kamera, Autor: BlueNight
... rację. – Żałujesz, tamtego razu? – Z moim „kochasiem”? – Wybacz. – Wiesz, chyba nie. – Aż tak było dobrze. – Nigdy, nie byłam z nikim lepszym. – zachichotałam, po czym spojrzałam na kubek wina – Twoje wino powinni podawać na przesłuchaniach. – Hi hi, mówiłam, że dobrze robi na serce. – A źle na głowę? – Nom, zobaczysz rano. – Dzięki. – I co z nim? – Wiesz, zadzwoniłam do niego dzisiaj. Chciałam się spotkać i powtórzyć tamten raz. – Mhm i co? – Odmówił mi. Powiedział, że jak się sama chcę ukarać, to zostawi mnie samą z zabawkami. Za to on idzie spać. – Nie dziwię się. Zabawki mówisz? Zdradź coś więcej. – Oj, było miło. – No ja myślę. Skończyło się na wibratorze, czy doszliście do jakiś fikuśnych uprzęży i kajdanek. – Świnia jesteś. – Chrum, chrum. Ale ciekawska. Wiesz, jak długo nie mam faceta. Chociaż posłucham o twoich przygodach. – Trochę tego i tamtego – odpowiedziałam zdawkowo i dopiłam wino. – No, jak cię przypinał i tłukł pasem, to ja się nie dziwię, że nie mogłaś zapomnieć. – Hi hi, coś w tym jest. – Starszy. – Mhm. – Dużo? – A to 50 pytań? – Oj tam, jestem ciekawa. Patrząc na twoje oczy, mam wrażenie, że ci się bardzo podobało. – Dość dużo. To był jeden z prowadzących ze studiów – wyrzuciłam i poczułam rumieniec wypływający na policzki. – O ty. Zaliczyłaś chociaż? – Nom. – Jula. Tego się po tobie nie spodziewałam. Każdy robił w życiu coś głupiego i uwierz mi, dobry seks z ...
... facetem, który ma trochę mózgu w głowie, to nie jest jeszcze nic aż tak bardzo strasznego. – Chyba masz rację, ale musiałam się komuś zwierzyć. – Wiesz, też robiłam głupoty w życiu. Nawet sobie nie wyobrażasz. – Spojrzałam jej w oczy. – Tak myślisz. – Ok, skoro mamy wieczór babskiej szczerości to gadaj co wiesz. – Jednak przesłuchania ciąg dalszy. – Ciekawość. Sięgnęłam do komputera Weroniki i zacząłem wpisywać adres. Alkohol i zdarzenia z całego dnia chyba ograniczyły moje zahamowania. Dopiero po chwili Weronika przerwała moje pisanie. – Skąd…? – Zamykaj drzwi, na przyszłość. – Ładnie tak podglądać koleżanki. Mam nadzieję, że chociaż się podobało. – Nie znałam cię od tej strony. Ta peruka i róż. – Przygaduje mi panna zaliczająca zajęcia i prowadzącego za jednym razem. – Nie denerwuj się. – Mówiłaś komuś. – No coś ty. Za kogo mnie masz. To twoja sprawa. Wtedy wszystko potoczyło się szybciej. Weronika odchyliła mi głowę w swoją stronę. Czułam jej krótki paznokietki wbijające się w mój podbródek. Przysunęła opuszką kciuka po moich wargach i zbliżyła się do mnie. Jej pocałunek smakował wiśniowym winem. Był długi i gorący. Potem spojrzała mi w oczy i pocałowała drugi raz, widząc brak oporu. Tym razem kąsa mnie delikatnie. Przyciągnęła mnie na łóżku i wpiła we mnie język. Przycisnęła mnie do łóżka, czułam na sobie jej ciężkie piersi. Rozsuwa kolanem moje uda i szuka dla siebie wygodniejszej pozycji. Gdy sięga do moich ust, by znowu mnie ...